Zielonym do góry

newspaper-412452_960_720

Kiedy ponad cztery lata temu obecni właściciele Echa Powiatu przyszli do mnie z propozycją objęcia stanowiska redaktor naczelnej gazety, w pierwszej chwili przyszła mi do głowy myśl, że się chyba pomylili, przecież ja jestem radiowcem. Ale potem pomyślałam – a właściwie dlaczego nie? Piszę od lat, a teraz będzie nowe wyzwanie. Zdarzało mi się wcześniej redagować teksty, więc jakaś podstawa była. Ale nie przypuszczałam, że aż tyle trzeba się będzie nauczyć… Podstawy składu, edytorstwa, zupełni inny zakres zabiegów redakcyjnych… Ba, nawet wyobraźnię przestrzenną, która zawsze była moją bolączką, należało wyćwiczyć, bo przecież trzeba wyobrazić sobie każdą stronę po kolei, a potem całą gazetę. Ale razem z właścicielami uznaliśmy, że przyda się zastrzyk „świeżej krwi”, wspartej doświadczonymi redaktorami. I mówiąc nieskromnie, ale z perspektywy już czterech lat, uważam, że warto było. Wspólnie odmieniliśmy Echo, które, choć zawsze solidne, wymagało sporych przemian. Dziś, kiedy już nieco „okrzepłam”, tak samo jak na początku pracy w Echu wiem, że jednoosobowo nic się nie da zrobić. Najważniejszą rzeczą w gazecie jest zgrany zespół, który razem podejmuje decyzje, spiera się, kiedy trzeba, podpowiada sobie nawzajem, uzupełnia. I taki zgrany zespół co tydzień przygotowuje dla Was, drodzy Czytelnicy, kolejny numer. Anna Syperek nieustannie śledzi zmiany samorządowe, czułym okiem patrzy na inicjatywy społeczne, pracowicie opisuje rankingi i robi podsumowania. Jan Wasilewski niestrudzenie zbiera informacje policyjne, Maria Jesiołowska co tydzień opisuje najważniejszy naszym zdaniem temat społeczny. Bez Andrzeja Wacha, którego doświadczenie, doskonałe wyczucie i niedający się opisać spokój są dla mnie cotygodniową podporą, gazety pewnie by nie było. A do tego wspaniała ekipa z marketingu, korespondenci ze szkół, urzędów – jednym zdaniem można podsumować, że cały powiat pisze swoje Echo I oby tak jak najdłużej zostało. Na sąsiedniej stronie możecie przeczytać wspomnienia moich poprzedników – którym serdecznie dziękuję za stworzenie świetnych podwalin pod to, co dziś robimy. A przede wszystkim dziękuję czytelnikom – przecież bez Was nie byłoby po co tego wszystkiego robić!

Izabela Goryniak

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)