Izby Rolnicze – bliżej ziemi i rolnika

echopowiatu_S_Tomaszewski

Ze Sławomirem Tomaszewskim, przewodniczącym Rady Powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej w Sochaczewie rozmawia Izabela Goryniak

Od dwóch lat jest pan przewodniczącym Mazowieckiej Izby Rolniczej w Sochaczewie, a więc to już półmetek kadencji.

Tak, to już półmetek. Te dwa lata bardzo szybko minęły, ponieważ jako Rada Powiatowa Izby Rolniczej mamy co robić, a jako nowy przewodniczący nie chciałem iść tą samą ścieżką co mój poprzednik. Dlatego chciałem Izbę Rolniczą po pierwsze przybliżyć środowisku wiejskiemu, a po drugie chciałem zacząć współpracować z firmami, instytucjami około rolniczymi oraz samorządami i mediami lokalnymi.

Jak to się dzieje, że zostaje się członkiem Rady Powiatowej? Przypomnijmy, jak wyglądają wybory.

Izby Rolnicze po przemianach demokratycznych zostały tak jakby odnowione, bo jak wiemy, działały one bardzo prężnie przed wojną. I dlatego chciano je reaktywować na wzór właśnie tych przedwojennych. Niestety teraz Izby Rolnicze nie mają takich kompetencji jak te przedwojenne.

A jakie były kompetencje przedwojennej rady?

Przed wojną izby rolnicze miały takie same zadania jak ośrodki doradztwa rolniczego. Cały kompleks Poświętnego koło Płońska wraz z gospodarstwem był przed wojną własnością Mazowieckiej Izby Rolniczej. To były szerokie kompetencje, oni wtedy krzewili oświatę wśród rolników, zakładali poletka doświadczalne, wprowadzali środki chemiczne. Izba Rolnicza miała też decydujące zdanie w reformach, jakie podejmowały ówczesne przedwojenne rządy.

Rozumiem, że obecna Rada Powiatowa chce nawiązać choćby troszkę do tych dawnych tradycji.

Bezpośrednio nie możemy nawiązać do tych tradycji, ponieważ statut i regulamin, według którego działamy, nie nawiązuje bezpośrednio do tamtych zadań, bo zostały one okrojone. Teraz Izba Rolnicza jest od opiniowania np. projektów Ministerstwa Rolnictwa czy opiniowania zmian ustawy, wnoszenia poprawek, swoich uwag. Jest to ciało doradcze i opiniodawcze. Naszym zadaniem są też szkolenia rolników. Bardzo dużo szkoleń było przeprowadzone w tym okresie przedakcesyjnym do Unii Europejskiej i zaraz po, były na to duże fundusze unijne. I dzięki temu mogliśmy pokazać rolnikom, jakie zmiany nastąpią po wejściu do UE. Od pewnego czasu te granty się skończyły, dlatego izb już tak mocno nie widać, ale staramy się organizować jakieś atrakcyjne szkolenia, tylko robimy to wspólnie z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego oraz ARiMR

To teraz wróćmy do konkretnych działań. Nie macie dużych kompetencji, a ludzie bardzo często nie mają świadomości, czym Izby Rolnicze są albo mają bardzo mgliste pojęcie.

Świadczy o tym frekwencja w wyborach do Izb Rolniczych; w zależności od województwa czy powiatu to frekwencja kształtuje się od 2 do 9 procent rolników uprawnionych do głosowania. Uprawnionym rolnikiem jest osoba posiadająca gospodarstwo rolne, która płaci podatek gruntowy -niekoniecznie musi być ubezpieczona w KRUS. I świadczy to o tym, że Izby nie są postrzegane jako reprezentant tego środowiska rolniczego czy wiejskiego, ale zaczyna to się zmieniać, ponieważ nowych zadań również przybywa.

To teraz muszę zapytać, po co panu była ta Izba i przewodniczenie Radzie Powiatowej, skoro ma pan wiele innych zajęć?

Ja byłem kiedyś dwie kadencje w radzie, jako delegat z gminy Iłów, i szczerze mówiąc tak już mam, że lubię działać społecznie. Ktoś powie, że może chcę się wzbogacić, ale muszę wiele osób rozczarować, bo w Izbach mamy bardzo skromne diety, a delegat za jedno posiedzenie otrzymuje raz na kwartał 100 zł. Czyli to jest naprawdę taka faktyczna społeczna funkcja i społeczne zadanie. I mam wielu delegatów z poszczególnych gmin, którzy angażują się w pracę Izby. I dlatego udaje mi się tworzyć różnego rodzaju akcje.

Czyli jest was więcej, takich społeczników, tylko ktoś musi nad tym czuwać i nadawać kierunek.

Tak. Ja już po wyborach na przewodniczącego powiedziałem, że ta rada powiatowa będzie działała inaczej jak dotychczas, dlatego staram się w tym kierunku iść.

Odnoszę wrażenie, że przez te ostatnie dwa lata mocniej zaistnieliście w świadomości społecznej, choćby nawet przez akcje społeczne.

I o to chodziło. Właśnie takie akcje pokazują Izbę Rolniczą w naszym powiecie w korzystnym świetle, chociażby akcja „Bezpieczna droga do szkoły”. Została ona już po raz trzeci zorganizowana wspólnie z lokalnymi mediami, Komendą Powiatową Policji w Sochaczewie i ze sponsorami i chcemy, aby była powtarzana co roku. Organizujemy również „Dzień Sołtysa”, który wpisał się już na stałe do naszego kalendarza imprez. I z roku na rok przybywa chętnych i to nie tylko sołtysów, a wszystko dlatego, że staramy się, aby było wiele nowych atrakcji, a także aby w danym roku czymś sołtysów zaskoczyć. I na przyszły rok też mamy ciekawe plany i już się do nich przygotowujemy wraz z Radiem Sochaczew, Echem Powiatu i innymi sponsorami. Mam nadzieję, że zaskoczymy wszystkich pozytywnie. Bardzo dobrze układa nam się współpraca z KRUS. Mamy mały sukces na koncie, jako Rada Powiatowa, ponieważ z naszej inicjatywy i poprzez nasze działania rolnicy z dwóch gmin – Iłów i Brochów – są obsługiwani w placówce terenowej KRUS w Sochaczewie. Do tej pory Iłów był obsługiwany w Płocku, a Brochów w Błoniu. Jeśli więc ma się chęci i determinację, można doprowadzić do tego, że nasi rolnicy nie muszą jeździć do innych powiatów, tylko swoje sprawy mogą załatwić przy okazji innych wizyt w Sochaczewie. Jak zaczynaliśmy ten temat to były głosy, że za „ciency jesteśmy w uszach”, ale ja starałem się udowodnić, że jest inaczej. Do dziś mam jeszcze całą dokumentację chronologicznie ułożoną, od uchwały do końcowych pism od prezesa, informującą o terminach, że od dnia tego i tego rolnicy z tych dwóch gmin są obsługiwani są w placówce terenowej w Sochaczewie i to nam się powiodło. Nie uciekamy też od tematów trudnych. Co roku na jesieni mamy takie małe forum rolnicze. W tym roku rozmawialiśmy na temat ASF (afrykański pomór świń – przyp. red.) i innych problemów związanych z tym zagadnieniem. Poruszaliśmy również temat szkód łowieckich oraz temat zatrudniania obcokrajowców. I to spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem. Mamy bardzo wiele zadań, ale staramy się spotykać raz na kwartał i rozmawiać merytorycznie.

No właśnie merytoryka raz, edukacja dwa, bo tak jak pan wspomniał na początku staracie się szkolić rolników i przekazywać wiedzę. W jaki sposób?

Wspólnie z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego, KRUS i ARiMR staramy się, jeśli Rada Powiatowa organizuje spotkanie dla rolników, aby wszystkie te instytucje mogły na tym spotkaniu przekazać wiedzę na temat zmian, jakie są proponowane albo mają wejść w życie i będą obowiązywały rolnika. Staramy się przekazywać również wiedzę o wszelkich nowinkach technologicznych. I cieszę się z tego, że wszystkie te instytucje, które wymieniłem, współpracują z Radą Powiatową Mazowieckiej Izby Rolniczej. Razem uczestniczymy w akcji „Bezpieczna droga do szkoły”, „Dniu sołtysa”, a w przyszłym roku będziemy organizowali w jednej z gmin powiatu sochaczewskiego duży festyn powiązany z prezentacją sprzętu rolniczego.

Czy te wszystkie działania, o których pan mówi sprawiają, że wśród rolników rośnie zainteresowanie działaniami Izb Rolniczych?

Myślę, że tak. I bardzo często, gdy jestem na spotkaniach z rolnikami w Urzędzie Gminy czy w innych miejscach, to ludzie utożsamiają moją osobę właśnie z Izbą, bo bardzo często dopytują, jakie jest nasze stanowisko w tym czy innym temacie, co planujemy, albo czy mam jakieś ważne informacje. Takie pytania bardzo często pojawiają się na sesjach rad gmin, czy nawet w prywatnych relacjach. Sam bym wszystkiego nie dał rady zrobić, dlatego tak ważna jest współpraca z innymi delegatami. Ja staram się, aby Rada była apolityczna. Widzę, że takie działanie wychodzi na plus, bo dzięki temu nie spieramy się politycznie, tylko pochylamy się nad tematem i wspólnie myślimy jak tę sprawę rozwiązać i podać dalej do rolnika.

Korzystając z tego że jesteśmy w okresie przedświątecznym pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożonarodzeniowych oraz Szczęśliwego Nowego Roku.

Dziękuję za rozmowę.

Foto Małgorzata Kazur

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)