Palmiry – miejsce szczególne i wymowne

echopowiatu_palmiry (2)

Tym, którzy lubią aktywnie spędzać wolny czas poznając bliższą i dalszą okolicę, odwiedzając ciekawe miejsca, tym razem chcielibyśmy zaproponować odwiedzenie miejsca szczególnego, gdzie historia II wojny światowej odcisnęła dość mocno swój ślad. Palmiry – miejscowość położona na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego, ok. 60 km od Sochaczewa.

Odwiedziłam to miejsce osobiście niedawno, choć słyszałam o nim od wielu lat. W niedzielny poranek TVP 1 wyemitowała program o Puszczy Kampinoskiej. Sporo miejsca poświęcono w nim Muzeum Pamięci Palmiry i samej okolicy. Stwierdziłam – czas tam pojechać. Jeszcze tego samego dnia udałam się drogą przez Kampinos, Leszno do gminy Czosnów, gdzie znajduje się miejscowość Palmiry, niestety samochodem, choć zdecydowanie więcej w samej miejscowości można było spotkać rowerzystów. Na parkingu przed Muzeum było wiele zaparkowanych aut, a ich właściciele z rowerami, kijkami nordic walking udali się wytyczonymi ścieżkami w puszczę. Na miejscu można było spotkać też kilkuosobowe grupy rowerzystów, którzy za cel podróży obrali sobie Palmiry, były też całe rodziny, dzieci z rodzicami i dziadkami – naprawdę miły widok.

Muzeum z wlotami po kulach

Samo Muzeum w swej budowie, formie, zarówno na zewnątrz, jak i w środku jest minimalistyczne, proste, natomiast każdy szczegół, przedmiot, eksponat jest bardzo wymowny. Duże zdjęcia, wymowny film, wyczytywane przez lektora nazwiska wszystkich zamordowanych, przedmioty i dokumenty znalezione podczas ekshumacji, jak choćby portfel przebity kulą, binokle z etui czy fragmenty ubrań lub różańca wykonanego ze sznurka – wszystko to sprawia, że zbrodnia, która wydarzyła się tu w Palmirach, jest na wyciągnięcie ręki, mocno przemawia do odbiorcy.

Muzeum Walki i Męczeństwa, oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, zostało otwarte w marcu 2011 roku i wstęp do niego jest bezpłatny.

Dodatkowym sugestywnym elementem jest modernistyczna, surowa architektura Muzeum. Jego elewacja wyłożona została stalowymi płytami, które w zamierzony sposób pokryły się korozją. W płytach znajdują się otwory symbolizujące wloty po kulach. Jest ich dokładnie tyle, ilu zabitych w Palmirach.

Ponad dwa tysiące ofiar

Cmentarz-mauzoleum Palmiry to ważne dla Polaków miejsce pamięci z grobami przeszło ponad 2 tysięcy naszych rodaków, którzy zostali zamordowani przez Niemców w czasie II wojny światowej w latach 1939-1943. W zależności od źródeł podawana jest różna liczba pochowanych: tablica informacyjna na cmentarzu podaje 2115 ofiar, z kolei gmina Czosnów, na której terenie znajduje się cmentarz podaje, iż jest tu 2204 pochowanych, można też spotkać się z liczbą 2252 ofiar.

W dniach egzekucji Niemcy stosowali zwiększone środki ostrożności (miejsca egzekucji otaczały wzmocnione patrole wojska i żandarmerii nie wpuszczając nikogo do lasu, a pracowników leśnych zwalniając z pracy), maskując później w różny sposób masowe groby np. sadzeniem młodników. Ofiary przywożono z więzień warszawskich, przede wszystkim Pawiaka i rozstrzeliwano nad uprzednio przygotowanymi dołami. Celem Niemców było wymordowanie polskiej elity przywódczej i intelektualnej, mogącej kierować oporem społecznym wobec okupanta. Informacje o rozstrzeliwaniach i miejscu pochówku ich ofiar zostały ujawnione przede wszystkim dzięki leśnikom, którzy potajemnie zaznaczali miejsca zbrodni. Być może nie wszystkie miejsca zostały znalezione. Po wojnie w 24 miejscach wskazanych przez leśników rozpoczęto prace ekshumacyjne, do 2 czerwca 1946 wydobyto ponad 1700 zwłok (170 stanowiły kobiety), a rozpoznano jedynie 400.

Olimpijczyk, prezydent, poseł

Z wyjątkiem nielicznych przypadków, gdzie rodziny same postanowiły pochować swoich bliskich, większość zwłok z tych ekshumacji złożono na utworzonym w 1948 roku cmentarzu-mauzoleum w Palmirach. A znajdują się tu groby wielu znanych postaci, m.in. Janusza Kusocińskiego – złotego medalisty na Olimpiadzie w Los Angeles w 1932 r., Macieja Rataja – marszałka Sejmu, Mieczysława Niedziałkowskiego – posła, działacza socjalistycznego, Jana Pohoskiego – wiceprezydenta Warszawy.

W roku 2004 i 2005 cmentarz został okradziony – zginęło z krzyży wiele aluminiowych tabliczek identyfikujących pomordowanych – ogółem ukradziono 2218 tabliczek. W ich miejsce Urząd Wojewódzki postanowił zamontować tabliczki z żywicy epoksydowej niestanowiące zachęty dla złodziei, jednak do dziś wszystkie brakujące tabliczki nie zostały uzupełnione.

Nad samym cmentarzem górują 3 białe wymowne krzyże posiadające zmienione proporcje – ich dłuższe ramiona mają symbolizować rozłożone ręce rozstrzeliwanego człowieka.

W lesie otaczającym cmentarz miejsca pochówków oznaczone są parami betonowych krzyży, jest też wytyczony szlak pieszy wokół cmentarza, którym warto przejść.

Dla tych, którzy zechcą się wybrać w to miejsce – zachęcam do odwiedzenia strony internetowej www.palmiry.muzeumwarszawy.pl.

AS

Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 5)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 5)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 5)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 5)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 5)

Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 5)

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)