Przywracanie pamięci o bohaterach Września 1939

karolak_tomasz

Rozmowa z Tomaszem Karolakiem, historykiem, redaktorem portalu internetowego „Bohaterowie Bitwy nad Bzurą” – www.bohaterowie1939.pl, prowadzonego przez Stowarzyszenie „Nad Bzurą”.

1 września minęła 78. rocznica wybuchu II wojny światowej. Dla Sochaczewa i okolic to bardzo znacząca data…

Jedna z wielu znaczących dat. Sochaczew jest przecież jednym z najstarszych miast na Mazowszu i w związku z tym bardzo naznaczonym przez historię. Strategiczne położenie – tu przecież była najkrótsza droga do Warszawy po przekroczeniu przeprawy przez Bzurę – sprawiło, że począwszy od potopu szwedzkiego, a na II wojnie światowej kończąc nie było żadnego konfliktu zbrojnego, który by to miasto ominął. Również wydarzenia roku 1939 wpisywały się w tę prawidłowość: na ziemi sochaczewskiej toczyła się bitwa nad Bzurą o otwarcie oddziałom armii „Poznań” i „Pomorze” dróg odwrotu do oblężonej stolicy – największe i najkrwawsze starcie kampanii polskiej 1939 roku i aż do roku 1941 największa operacja militarna II wojny światowej.

I do dziś znajdujemy różne rzeczowe relikty tej bitwy, ciągle pojawiają się nowe znaleziska. Natomiast portal, w którym jest Pan redaktorem, zajmuje się dokumentowaniem bitwy.

Dokumentujemy przede wszystkim straty osobowe poniesione przez stronę polską w trakcie całej bitwy nad Bzurą, której zaledwie wycinek rozegrał się na obszarze obecnego powiatu sochaczewskiego. Ponadto z uwagi na fakt, że ramy terytorialne Pola Bitwy nad Bzurą w kilku rejonach zazębiają się z innymi, rozgrywającymi się równolegle bataliami kampanii 1939 roku, jak obrona Warszawy, Modlina, Płocka czy walki odwrotowe armii „Łódź”, ich ofiar również nie pomijamy. Takie „wyjęcie z kontekstu” byłoby zresztą dosyć trudne, skoro na terenie jednego powiatu, gminy, a często nawet w obrębie pojedynczego cmentarza spoczywają polegli w różnych operacjach. Nie należy również zapominać o prowadzonych w okresie późniejszym pracach ekshumacyjnych. Przykładowo, setki pierwotnie pochowanych w okolicy Sochaczewa znalazło, już w okresie powojennym, miejsce wiecznego spoczynku w kwaterach wojennych na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Nazwę portalu, to jest „Bohaterowie Bitwy nad Bzurą”, traktujemy więc jako umowną.

To bardzo żmudna praca, przecież do dziś nie zidentyfikowano wielu ofiar bitwy spoczywających na cmentarzach…

To jest oczywiście ogromny problem. Na wielu nekropoliach wojennych odsetek żołnierzy nieznanych nierzadko przekracza 50 procent. Należy jednak podkreślić, że zdarzają się sytuacje, gdy faktyczny poziom identyfikacji pochowanych na podstawie kwerend archiwalnych i literatury przedmiotu, nie ma odzwierciedlenia w upamiętnieniach na poszczególnych cmentarzach, tak jakby czas zatrzymał się tam w miejscu. Jest więc cały czas pole do poprawy.

W jaki sposób szukacie danych, dokumentujecie?

Informacje publikowane na portalu pozyskujemy w wyniku kwerend w archiwach państwowych, urzędach stanu cywilnego, kancelariach parafialnych czy bibliotekach. Nawiązujemy kontakty z różnego rodzaju instytucjami publicznymi, na przykład Biurem Informacji i Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża, jednostkami samorządu terytorialnego – administratorami obiektów grobownictwa wojennego, wreszcie placówkami muzealnymi. Studiujemy nieustannie literaturę przedmiotu. Staramy się ponadto docierać do bezpośrednich świadków ówczesnych wydarzeń, co ze względu na upływ czasu jest, niestety, zadaniem coraz trudniejszym.

Jakie dane są na portalu?

Udostępniamy przede wszystkim profesjonalną, multimedialną i interaktywną bazę danych poległych z wyszukiwarką, wirtualną ścianę pamięci, bazy obiektów grobownictwa wojennego, pomników i miejsc pamięci narodowej czy jednostek wojskowych biorących udział w walkach. Prezentujemy również pozyskane wspomnienia i relacje. Pojedynczy biogram w wersji pełnej jest dosyć obszerny: zawiera zarówno dane metrykalne, jak i te dotyczące między innymi wykształcenia, zawodu, przydziału wojskowego, szlaku bojowego, wreszcie datę, miejsce i okoliczności śmierci. Wartość biogramu w znaczący sposób podnoszą również cyfrowe kopie pamiątek z różnych źródeł, w tym archiwów rodzinnych.

Od kiedy i w jaki sposób działa portal? Kto go współtworzy?

Projekt zainaugurowaliśmy we wrześniu 2010 roku, publikując 3 tysiące biogramów poległych na terenie powiatu sochaczewskiego. Po siedmiu latach na portalu prezentujemy już blisko 16 tysięcy biogramów i dokumentujemy straty na terenie 21 powiatów – od Kutna i Włocławka po Warszawę i od Łodzi po Płock. Ścisłą redakcję portalu tworzą członkowie Stowarzyszenia „Nad Bzurą”, natomiast współpracujemy z licznymi wolontariuszami z całego świata. Są to historycy i pasjonaci historii, genealodzy, samorządowcy, dziennikarze, fotografowie, wreszcie członkowie rodzin poległych. Przedsięwzięcie funkcjonuje na zasadzie popularnych portali społecznościowych, umożliwiając, często trudną poza siecią internetową, dwukierunkową współpracę zawodowych historyków z rodzinami ofiar i pasjonatami. W związku z tym użytkownicy portalu na równi z członkami redakcji mają możliwość jego współtworzenia, a więc między innymi uzupełniania, modyfikacji i komentowania poszczególnych biogramów ofiar, zamieszczania fotografii, dokumentów, pamiątek, wspomnień i relacji, wreszcie… zapalenia wirtualnej świeczki.

Wasz portal spotyka się z bardzo dobrym odbiorem także poza granicami kraju. Macie często odzew z różnych stron świata.

To nas ogromnie cieszy. Skomplikowane losy naszej Ojczyzny w minionym stuleciu, obfitujące w zmiany granic, przesiedlenia, wysiedlenia, a także w dobrowolną lub przymusową emigrację, sprawiły, że rodziny i bliscy pochowanych zamieszkują obecnie wszystkie zakątki świata. W naszej dotychczasowej pracy mieliśmy już sygnały i odzew z prawie wszystkich kontynentów, wyjątkiem jest tu tylko Antarktyda. W ostatnich dniach otrzymaliśmy na przykład wiadomość od Polki zamieszkałej w Stanach Zjednoczonych, że odnalazła na portalu informację o miejscu spoczynku stryja, którego od kilkudziesięciu lat uważała za zaginionego, z kolei pierwszy sygnał o publikowanym przez nas biogramie krewnego przyszedł do niej od znajomej z… Australii.

Dlaczego w ogóle prowadzicie ten portal? To wymaga przecież mnóstwa czasu i zapału.

Jako członkowie organizacji pozarządowej mamy niejako z definicji zakodowane podejmowanie działań na rzecz ogółu. Mimo upływu czasu problem identyfikacji i właściwego upamiętnienia ofiar kampanii 1939 roku jest wciąż aktualny. Choć wielu straciło już dawno nadzieję na zapalenie znicza na mogiłach zaginionych mężów, ojców, braci, wujów, dziadków czy – coraz częściej – pradziadków, liczni nadal wyczekują choćby najmniejszej informacji o zaginionych członkach rodziny, często nie wiedząc, gdzie uzyskać pomoc w poszukiwaniach, lub okazując się bezsilnymi wobec biurokratycznych procedur, kiedy docierają pod właściwy adres. My po prostu wychodzimy naprzeciw ich potrzebom, udostępniając w postaci portalu narzędzie umożliwiające proste i szybkie odnalezienie informacji. Żyjemy w epoce Internetu, dlaczego więc nie skorzystać z zalet tego medium? Staramy się również zainteresować sylwetkami poległych środowisko lokalne. W masie żołnierzy, którzy oddali życie w obronie wolności ziemi sochaczewskiej, przeważali zwykli szeregowcy, którzy w odróżnieniu od wyższych oficerów pozostają praktycznie anonimowi dla mieszkańców naszych okolic. Dzięki portalowi nadajemy im ludzką twarz, pokazujemy, że byli ludźmi z krwi i kości. Każdy pochowany to odrębna historia, którą warto odkryć i opisać… Często sami wzruszamy się, mogąc spojrzeć im w oczy, po zamieszczeniu fotografii przez rodziny. Bardzo silnie przemówił do mnie również udostępniony ostatni list poległego żołnierza do swojej matki, cały we łzach tej kobiety. Warto także dodać, że nasz projekt przyczynia się do popularyzacji wiedzy na temat dziedzictwa kulturowego naszej małej ojczyzny i wzbudza ruch turystyczny.

Czy wiemy ilu żołnierzy polskich zginęło w 1939 roku nad Bzurą?

To zależy od definicji bitwy nad Bzurą, bo one są różne. Szacuje się, że w całym starciu mogło polec między 15 a 20 tysięcy żołnierzy, najczęściej przyjmuje się, że około 17 tysięcy.

Należy podkreślić, że w liczbie tej przeszło połowę stanowią polegli na terenie obecnego powiatu sochaczewskiego, gdzie rozegrała się ostatnia, najtragiczniejsza faza bitwy, w której żołnierze armii „Poznań” i „Pomorze” zostali okrążeni.

Czyli tak naprawdę jeszcze sporo pracy przed wami…

Wydaje się, że to jest praca na lata i w najbliższym czasie zakończenia projektu nie przewidujemy, zwłaszcza, że spotykamy się z ogromnym zainteresowaniem, mamy tysiące zarejestrowanych użytkowników i choćby ze względu na nich trudno byłoby tę pracę przerwać. Korzystając z okazji, chciałbym jeszcze zaprosić do współpracy mieszkańców Sochaczewa i okolic. Oprócz poległych żołnierzy Wojska Polskiego, którzy pochodzili najczęściej z innych części Polski, w 1939 roku zginęło również wielu cywilów – mieszkańców naszego powiatu. To tacy „cisi” bohaterowie bitwy nad Bzurą. Tych, którzy chcieliby podzielić się posiadanymi informacjami na ten temat, prosimy o kontakt poprzez adres e-mail: kontakt@bohaterowie1939.pl.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Goryniak

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)