Wchodzi w życie zmiana ordynacji wyborczej

echopowiatu_ordynacja_wyborcza

Na jesieni siedmiu wójtów i jeden burmistrz z powiatu sochaczewskiego będzie walczyć o reelekcję w wyborach samorządowych. Mieszkańcy Sochaczewa i okolic głosować będą również na swoich reprezentantów w radach gmin, miasta i powiatu. Dokładna data nie jest jeszcze znana, choć proponowane są trzy terminy – 21, 28 października lub 4 listopada.

W połowie stycznia prezydent podpisał ustawę zmieniającą częściowo kodeks wyborczy. Oficjalna nazwa to Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych. Wprowadza zmiany w przeprowadzaniu najnowszych wyborów samorządowych.

Prezydent tę ustawę podpisał, choć ze strony PKW, Rzecznika Praw Obywatelskich, organizacji obywatelskich płynęło wiele słów krytyki.

Nowe PKW

Największa zmiana, która powoduje też najwięcej zastrzeżeń, to radykalna zmiana organów wyborczych i administracji wyborczej. Obecnie Państwowa Komisja Wyborcza ma sędziowski model i ten najwyższy organ wyborczy w Polsce składa się z sędziów, co gwarantuje bezstronność, apolityczność i profesjonalizm. PKW odpowiedzialna jest nie tylko za przebieg wyborów, prawo wyborcze, organizację wyborczą, ale również za finansowanie partii politycznych.

Za jakiś czas PKW będzie składała się przede wszystkim z przedstawicieli ugrupowań politycznych, a sędziowie będą stanowili tylko niewielką część. Separacja polityki i organu wyborczego zostaje tym samym zlikwidowana. To rodzi obawy, że do PKW przenikną kwestie bieżącej polityki.

W nowelizacji kodeksu wprowadzone zostały również nowe zasady powoływania szefa Krajowego Biura Wyborczego i komisarzy wyborczych oraz powołanie nowego składu Państwowej Komisji Wyborczej w 2019 roku. Większą rolę odgrywać będą mężowie zaufania. Pojawi się funkcja obserwatorów społecznych. Utworzony także zostanie Korpus Urzędników Wyborczych.

Nowelizacja kodeksu wyborczego zakłada też zwiększenie roli MSWiA w procesie wyborczym. To minister spraw wewnętrznych i administracji będzie m.in. powoływał szefa Krajowego Biura Wyborczego z trzech kandydatów przedstawionych przez Sejm, Senat i prezydenta.

Korpus urzędników wyborczych

Korpus Urzędników Wyborczych to nowy twór, który na czas wyborów pojawi się w każdej gminie. Będzie składał się z urzędników mających wykształcenie wyższe, pracowników administracji rządowej lub samorządowej. Taka osoba musi być bezpartyjna i niekaralna. Będzie przygotowywała i nadzorowała przebieg wyborów w obwodowych komisjach wyborczych, dostarczała karty go głosowania, organizowała szkolenia dla członków komisji.

Korpus urzędników swoje funkcje pełnił będzie w innym miejscu niż miejsce swojego zamieszkania czy miejsce zatrudnienia. Powołany zostanie przez Szefa Krajowego Biura Wyborczego.

Pięcioletnia kadencja

Zgodnie z ustawą kadencja kolejnych rad gmin i powiatów oraz sejmików wojewódzkich trwała będzie pięć, a nie jak dotychczas cztery lata.

W zeszłym roku na łamach naszej gazety pisaliśmy o zmianach ordynacji wyborczej samorządów, do jakich rząd się przymierza, w tym wprowadzeniu od 2018 roku obowiązującej dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Miało to, zgodnie ze słowami Jarosława Kaczyńskiego, przyczynić się do zakończenia „księstewek”, jakimi są samorządy lokalne. Prezes PiS uznał obecną ordynację za „bardzo ułomną”. Zmiany te zostały wprowadzone. Nie dotyczą posłów czy senatorów, gdyż ci w przeciwieństwie do prezydentów, wójtów i burmistrzów, są reprezentantami władzy ustawodawczej, a nie wykonawczej, zatem ich zakres kompetencji jest inny.
W pierwotnej wersji dwukadencyjność miała dotyczyć także tych włodarzy, którzy już rządzą. A to oznaczałoby, że w powiecie sochaczewskim o reelekcję mogliby się ubiegać tylko wójtowie gmin Brochów i Młodzieszyn. Ponieważ prawo nie działa wstecz, dwukadencyjność będzie liczona od obecnych wyborów 2018.

Dwie komisje obwodowe

Nie jedna, a dwie komisje obwodowe będą funkcjonowały podczas najbliższych wyborów. To kolejna zmiana, która znalazła się w ustawie. Pierwsza komisja będzie odpowiedzialna za przeprowadzenie głosowania w obwodzie, a druga za ustalenie wyników głosowania.

Pierwsza przekaże drugiej urnę wyborczą, spis wyborców oraz puste karty do głosowania. Druga komisja zsumuje głosy, sporządzi protokół i wpisze go do systemu informatycznego. Wyborcy będą mogli zapoznać się z jego wynikami.

Prywatna agitacja

Zgodnie z nowymi wytycznymi każdy wyborca będzie mógł prowadzić agitację wyborczą na rzecz kandydatów. Musi mieć jedynie pisemną zgodę pełnomocnika wyborczego komitetu, a wtedy może zbierać podpisy popierające danego kandydata. Jeśli nie uzyska jego podpisu a będzie prowadził agitację, nie zostanie to uznane za wykroczenie, tak jak było do tej pory.

Spór o krzyżyk

Ustawa wprowadza zmianę definicji krzyżyka – dotychczas były to dwie przecinające się linie w kratce, teraz mają być co najmniej dwie przecinające się linie, nie jest powiedziane jak mają być oznaczone. Wcześniej jakiekolwiek zapiski czy przekreślenia w kratkach, niebędące krzyżykami, mogły spowodować nieważność głosu. W tej chwili jest wprost zapis, że żadne dopiski w kratce czy poza kratką nie powodują nieważności głosu. W praktyce oznacza to, że komisje obwodowe w niektórych spornych przypadkach będą musiały odróżniać, co jest tym krzyżykiem będącym wieloma liniami, a co jest dopiskiem, co jest głosem, a co nie.

W poprzednich wyborach było dużo głosów nieważnych, ponieważ ludzie nie wiedzieli jak mają głosować. Eksperci zastanawiają się więc, czy teraz dojdzie do iście w stylu Monthy Pythona absurdalnego sporu o to, jak zaznaczyć oddany głos. Jest to dość niebezpieczne, zwłaszcza że podczas ostatnich wyborów pojawiały się glosy o ich fałszowaniu. Przy obecnych zmianach i upolitycznieniu komisji wyborczych tych głosów może być jeszcze więcej. I tym razem może być coś na rzeczy.

Maria Jesiołowska

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)