Camerata na rocznicę chrztu

echopowiatu_camerata_mazovia_rocznica_chrztu_Polski

Wspaniały koncert dała w niedzielny wieczór Camerata Mazovia pod dyrekcją Artura Komorowskiego. Muzycy, wzmocnieni przez instrumentalistów z orkiestr symfonicznych, zagrali uwerturę fantastyczną „Bajka” i Mazura z opery „Halka” Stanisława Moniuszki oraz IV suitę orkiestrową „Mozartiana” Piotra Czajkowskiego.
Koncert rozpoczął się od uroczystego Te Deum, a potem było tylko lepiej. Publiczność znakomicie przyjęła zagrane przez orkiestrę utwory, a wieńczący koncert Mazur wywołał długą burzę oklasków. Bo było za co dziękować – Camerata była w wyśmienitej formie, repertuar ambitny, okazja wspaniała. Niemal wszystkie miejsca w kościele były zajęte. – Orkiestra się niesamowicie skoncentrowała, ta praca, którą wykonaliśmy się opłaciła – powiedział po koncercie Artur Komorowski. – Przygotowaliśmy naprawdę trudny repertuar, czysto symfoniczny, prosto z sal koncertowych, ale daliśmy radę i jestem niezwykle zadowolony z kolegów. A publiczność niesamowita, fantastyczna. To jest coś nieprawdopodobnego, to niesie muzyków i mam nadzieję, że to było słychać i państwo też są zadowoleni.
Dyrygent miał rację. Zapytani po koncercie o opinię słuchacze zgodnie podkreślali, że było wspaniale, a Camerata Mazovia jest kulturalną wizytówką Sochaczewa. Podsumowując nastroje słuchaczy gospodarz koncertu, proboszcz Piotr Żądło, powiedział, że muzyka pasuje do tych murów i zaprasza orkiestrę jak najczęściej. Na bis muzycy zagrali jeszcze Menueta Ignacego Jana Paderewskiego. Między utworami Artur Komorowski nawiązywał do historii opowiadając tym, jak powstawały poszczególne dzieła, w jakich warunkach i skąd wzięły się ich nazwy. Była to muzyczna uczta, za którą wszystkim muzykom Cameraty można tylko podziękować i prosić o więcej.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)