O krok od zwycięstwa

echopowiatu_Maja_Kaplon

Maja Kapłon była o krok od zwycięstwa 8. edycji The Voice of Poland. W miniony sobotni wieczór, 25 listopada w TVP2 odbył się finał tego programu, i choć Maja go nie wygrała, to udało się jej zyskać sympatię wielu tysięcy widzów, internautów a przy tym pokazać swoje wokalne talenty oraz zaśpiewać autorski utwór „Plaża nad Wisłą”.

Przez ostatni tydzień widzowie mogli oddawać głosy na finałową czwórkę uczestników programu. Jak się okazało, Maja w tym głosowaniu zajęła drugie miejsce. W ostatnim, sobotnim finałowym już odcinku Majka wykonała trzy utwory: jeden sama, drugi ze swoim trenerem muzycznym, czyli Marią Sadowską, a trzeci zaśpiewała razem z pozostałym uczestnikami. Wtedy też zamknięte zostało głosowanie dla widzów. Musiała odpaść na tym etapie jedna osoba. Niestety była nią Maja. Ostatecznie program wygrała Marta Gałuszewska z drużyny Michała Szpaka, w tej drużynie zaczynała też nasza Maja -nasza, bo przypomnijmy – to mieszkanka gminy Teresin, pochodzi z Elżbietowa.
Uczestnicy walczyli o 50 tysięcy złotych i kontrakt płytowy. Jednak nie zawsze wygrana w tym programie otwiera drogę do kariery muzycznej, co pokazały poprzednie edycje i ich uczestnicy. Trenerzy tej serii bardzo dobrze wypowiadali się o Majce. Docenili nie tylko jej zjawiskowość i osobowość, bo do każdego odcinka wnosiła wiele uśmiechu, radości i pozytywnego nastawienia, ale też talent muzyczny. Andrzej Piaseczny, który też chciał mieć Maję w swej drużynie, powiedział, że chce jej płytę. Na forach internetowych też pojawiały się cały czas komentarze, w których chwalono piękny głos, wokal naszej uczestniczki i niezwykły talent muzyczny. Maja Kapłon nie przyjęła tej przegranej jako porażki, to była prawdziwa lekcja muzyki, ważne doświadczenie. Uczestnicy bardzo się zżyli ze sobą i wspierali, stworzyli przy tym zgrany team. Sama Maja przyznała, że jej marzeniem był udział w „lajfach”, nie myślała w ogóle o dojściu do finału. Jej trzymiesięczna przygoda z programem dobiegła końca, jednak z pewnością o Majce usłyszymy jeszcze nie raz. Czekamy na jej płytę i kolejne sceniczne występy.
A. Syperek

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)