Rekultywacja czy wysypisko?

Plecewice

Co będzie dalej z plecewickimi gliniankami? Redakcja nasza redakcja dotarła do informacji o złożeniu przez firmę Segromet z Sokołowa Podlaskiego, która przed kilkoma miesiącami kupiła od syndyka upadłości była cegielnię, wniosku o zgodę na przystąpienie do rekultywacji tego terenu.

Wójt gminy Brochów Piotr Szymański zaalarmowany informacjami okolicznych mieszkańców o rzekomym zamiarze powstania na tym terenie wysypiska odpadów komunalnych odniósł się osobiście do tych informacji i przyłączył się „sercem i duchem”, jak to określił, do niepokoju mieszkańców gminy. Jako gospodarz gminy wyraził stanowczy sprzeciw co do możliwości lokalizacji tego typu inwestycji na terenie miasta Sochaczew sąsiadującym z gminą Brochów i stwierdził, że z jego strony nie ma przyzwolenia na działania szkodliwe i uciążliwe dla wszystkich. Jednocześnie wójt Szymański wystąpił do Starostwa Powiatowego z pismem, w którym stwierdza, że jako gospodarz gminy chce wiedzieć, co się dzieje na terenie gminy i w jej sąsiedztwie i pragnie uczestniczyć w podejmowaniu decyzji, które mogą mieć wpływ na życie, zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców.

W starostwie analiza

Z kolei starosta Jolanta Gonta powiadomiła nas o wszczęciu postępowania w sprawie wniosku złożonego przez firmę Segromet z Sokołowa Podlaskiego. Władze powiatu zdają sobie sprawę, że sposób zaproponowanej rekultywacji gruntu po wyrobisku złoża iłów ceramiki budowlanej dotyczącego działek w Plecewicach, budzi bardzo poważne obawy i wątpliwości mieszkańców.

Zarząd Powiatu skrupulatnie przygląda się sytuacji, analizuje wszelkie pisma, szczegółowej weryfikacji podlega dokumentacja dotycząca planowanej inwestycji. Władze samorządu powiatowego postarają się uczynić wszystko, by nie dopuścić do niezgodnego z prawem wykorzystania tego terenu. Absolutnie nie ma zgody na działania, które mogłyby w jakikolwiek sposób zagrozić bezpieczeństwu środowiska, tym bardziej doprowadzić do jego skażenia, nie mówiąc już oczywiście o tym, że życie i zdrowie mieszkańców powiatu sochaczewskiego jest sprawą nadrzędną.

A co o tym mówi właściciel fabryki?

„W związku z Państwa zapytaniem dotyczącym inwestycji polegającej na rekultywacji wyrobiska iłów ceramicznych przy Cegielni Plecewice na terenie miasta i gminy Sochaczew, pragnę poinformować, że nie planujemy tworzyć w wyrobisku wysypiska śmieci. Nasza firma daleka jest od takich praktyk.

Zasady prowadzenia rekultywacji tego typu wyrobisk w bardzo przejrzysty sposób określone są w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 11 maja 2015 r. w sprawie odzysku odpadów poza instalacjami i urządzeniami. Projekt rekultywacji został sporządzony zgodnie z tym rozporządzeniem i nie ma w nim w ogóle mowy o stosowaniu śmieci jako materiał wypełniający, a wręcz jest to czyn niedopuszczalny w tego typu praktykach.

Należy zauważyć, że w prawodawstwie polskim nawet ziemia pozyskana z wykopu pod różne inwestycje garaży podziemnych, czy inwestycji drogowych w świetle prawa nazywana jest odpadem.

Dlatego też w rozporządzeniu używa się żargonu stosowania odpadów według obowiązującego katalogu odpadów i łatwo jest sprawdzić, jaki odpad jest przypisany do poszczególnego kodu, a żaden z wymienionych w rozporządzeniu kodów nie jest śmieciami komunalnymi lub innymi.

Użycie określenia wysypisko śmieci jest w tym wypadku zupełnie niesłuszne i pochodzące nie wiadomo z jakich źródeł.

Należy zauważyć, że obszar – wyrobisko wynosi około 17 ha, który to obszar po wykonaniu rekultywacji planujemy wykorzystać do własnych celów. W żadnym wypadku nie planujemy umieszczać na tym terenie śmieci.

Należy również pamiętać, że poprzedni użytkownicy cegielni prowadzili kopalnię na podstawie koncesji (…) udzielającej pozwolenia na wydobywanie iłów ze złoża PLECEWICE I, w której nałożono obowiązek rekultywacji terenu po zakończeniu jego eksploatacji. Obowiązek ten spoczywa obecnie na nowym następcy prawnym, który składając wniosek o rekultywację, pragnie się wywiązać z nałożonych przed laty na właściciela wyrobiska zobowiązań.

Warto również wspomnieć, że przez kilkudziesięcioletni okres prowadzenia kopalni wydobyto 2 000 040 m3 iłów ceramicznych – zakładając, że średnia głębokość wyrobiska jest 12 m, a powierzchnia wynosi 170 000 m2.

Przez ten cały czas poprzedni użytkownicy odprowadzali opłaty w wysokości 60% dla Gminy i 40% – wplata na konto NFOŚiGW. Obecna oplata w tym roku wynosi 3,73 zł/Mg. Przy ilości 4 000 080 ton, daje to kwotę 15 218 400 zł. Takie kwoty zostały odprowadzone przez poprzedników.

Obecnie przejmując Cegielnię, przy zakładzie zastaliśmy około 35 000 m3 ziemi z wykopu po byłych właścicielach. Aby prowadzić dalsze kopanie, należy usunąć tę ziemię, aby móc odblokować teren do dalszej eksploatacji złóż. Na terenie Cegielni brak jest miejsca, aby te ogromne ilości zapasów przemieścić, a można ich użyć w uzupełnienie wyrobiska.

Należy również wspomnieć, że pokłady złóż ceramicznych znajdują się na głębokości 2-2,5 m pod powierzchnią gruntu, które tworzą następnie, według prawa odpad, który trzeba gdzieś zlokalizować. Dlatego wyrobisko staje się niezbędne w prowadzeniu kopalni iłów, a co za tym idzie w produkcji ceramiki budowlanej. Jest jednym z ogniw technologicznych całego procesu.

Jeżeli wyrobisko zostałoby włączone w działalność gospodarczą, również gmina czerpałaby z tego typu działalności korzyści, ponieważ zacząłby obowiązywać podatek od działalności gospodarczej w wysokości ok 150 000 rocznie.

Obecnie teren wyrobiska jest dzikim terenem, zaniedbanym jednocześnie miejscem, gdzie podrzucane są śmieci przez nieznanych nam mieszkańców i jak widać z przytoczonych wcześniej określeń „wysypisko śmieci” staje się całkiem słuszne. Urzędy samorządowe blokując rekultywacje wyrobiska, powodują bezwładność w dalszym planowaniu i rozwoju zagospodarowania terenu, przy jednoczesnym blokowaniu produkcji ceramiki budowlanej”.

Tyle właściciel kopalni w Plecewicach. A co będzie działo się tam dalej, będziemy bacznie obserwować.

Andrzej Wach

Powiązane artykuły

1 komentarz

  1. Michał :

    Dla rzetelności należy wskazać, że wyrobiska położone są na terenie miasta Sochaczewa, przy ul. Korczaka czy też Brochowskiej, Krzywej czy Smolnej, a nie na terenie wsi Plecewice w Gminie Brochów. Właściwymi zwrotami byłyby więc “sochaczewskie glinianki”, “kopalnia w Sochaczewie” itp. itd.

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)