W centrum każdej miejscowości musi być sklep spożywczy i biblioteka

echopowiatu_Magorzata_Malejka (2)

Z nową dyrektor Biblioteki Publicznej w Brochowie rozmawia Katarzyna Żakowska.

Co dzieje się w brochowskiej Bibliotece Publicznej od czasu, gdy została Pani dyrektorem?

W Gminnej Bibliotece Publicznej w Brochowie pracuję od dwóch miesięcy, to dużo i mało zarazem. Pierwsze tygodnie to był czas na poznanie biblioteki i jej zbiorów, a także zapoznanie się mieszkańcami i z ich oczekiwaniami. Wtedy wśród propozycji usłyszałam od kogoś :wyjazd do teatru. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, dlatego szybko zaczęłam poszukać, na co moglibyśmy się wybrać. Nasz wybór padł na komedię, „Kiedy kota nie ma” w Teatrze Capitol w Warszawie. 22 października 45 osobowa grupa brochowian obejrzała spektakl i wydaje mi się, że wszyscy byli bardzo zadowoleni, zadawali pytania, kiedy następny wyjazd. I jestem przekonana, że taka forma spędzania wolnego czasu na pewno zostanie wpisana w grafik biblioteki. Mogę powiedzieć, że w bibliotece dzieje się dużo. Biblioteka jesienią po urlopowym okresie letnim nabiera tępa. We wrześniu zawsze zapraszamy czytelników do zapoznania się z nowościami książkowymi, które zostały zakupione, ze środków otrzymanych od MKiDN w ramach Programu Zakup Nowości Wydawniczych do Bibliotek Publicznych w 2017 roku. W październiku i listopadzie Biblioteka Publiczna w Brochowie wraz z dziewięcioma innymi bibliotekami z woj. mazowieckiego bierze udział w projekcie „Wędrówki szlakiem roślin”, który jest prowadzony przez Fundację Edukacji Międzykulturowej z Warszawy.

A jakie propozycje dla najmłodszych ma biblioteka?

Dla dzieci są to lekcje biblioteczne zatytułowane tak, jak sam projekt, „Wędrówki szlakiem roślin”. Uczymy się razem z dziećmi jak to z tymi roślinami bywało, skąd się biorą, jak do nas dotarły. Z reguły maluchy mówią, że są ze sklepu. Natomiast dla osób dorosłych w ramach tego projektu odbyło się spotkanie pt. „ Medytacje nad czajniczkiem”, czyli pokaz parzenia herbaty, a gościem specjalnym była sinolog Agnieszka Putkiewicz, która opowiadała o Chinach.  Również w ostatnim czasie dla najmłodszych czytelników odbyły się spotkania z bajką, podczas których pokazujemy dzieciom, że książką można się również bawić, bo książka to nie tylko lektura i obowiązek. Maluchom zaprezentowałam książkę pt. „Myszka Precelka” oraz „Cynamon i Trusia” W czasie naszego spotkania w bibliotece poszukiwaliśmy warzyw i owoców do spiżarki Myszki Precelki. Myślę, że udowodniłam dzieciom, iż w bibliotece można fajnie spędzać czas, lepiej niż przed komputerem.

A gdzie pracowała Pani wcześniej?

Przez 13 lat pracowałam w Gminnej Bibliotece Publicznej w Rybnie. W świetnym zespole uczyłam się warsztatu pracy, wyjeżdżałam na różnego rodzaju szkolenia, kongresy Bibliotek Publicznych i ładowałam baterie. Mam świadomość, że biblioteka cały czas się zmienia i my bibliotekarze cały czas musimy się kształcić, tak jak to się dzieje w przypadku innych zawodów.

Jeden rok w moim życiu to Przedszkole Świętych Aniołów Stróżów w Sochaczewie. Tam ogromna obserwacja pracy z dziećmi.

Również przez rok, pracowałam w Bibliotece Publicznej w gminie Zduny, w województwie łódzkim. Poznawałam zupełnie inny teren. Biblioteki Publiczne, mimo że w swoich zadaniach mają właściwie te same obowiązki, to jednak każda jednostka zlokalizowana w innej gminie czy powiecie ma swoje charakterystyczne wydarzenia wynikające z potrzeb mieszkańców. I był to czas, kiedy dużo przyglądałam się i słuchałam, a dzięki temu ogromnie wiele się uczyłam. Bo dziś dzięki temu mam w głowie wiele pomysłów, które chciałabym zrealizować w brochowskiej placówce.

Czy idąc na studia planowała Pani zostać bibliotekarką?

Bibliotekarką jestem z zamiłowania i z pasji. Jestem absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego wydziału historycznego o kierunku Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych i takie wykształcenie zdobyłam, po to, aby pracować w bibliotece. Ukończyłam również studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego, by poszerzyć sobie umiejętności w pracy z dziećmi. I nie ukrywam, że bardzo lubię pracę maluchami. Obserwacja jak młody czytelnik zmienia się pod wpływem odpowiedniej literatury, sprawia mi ogromną przyjemność. Bardzo często dzieci oczarowane książkowym światem, opowiadają mi, że one też chciałyby przeżywać takie przygody, jak bohater . Fascynuje mnie to ogromnie. Jestem, więc bibliotekarką z wykształcenia, z zamiłowania i z pasji.

A w jaki sposób lubi Pani spędzać wolny czas?

Może nie będę tutaj oryginalna, ale moją największą miłością i hobby jest po prostu książka. Ja oprócz tego, że pracuję 8 godzin dziennie z książką, to z nią również odpoczywam. Oczywiście czasami jest to kradzież domowego czasu, aby gdzieś się zaszyć i poczytać, chociaż kilka stron, choć wiadomo, że pełnie szczęścia daje możliwość przeczytania większej ilości stron naraz. Bardzo często dzieje się to kosztem własnego snu. Mam wrażenie, że mój świat kręci się wokół książki. Od 9 lat jestem moderatorką Dyskusyjnego Klubu Książki w Rybnie i te chwile spędzone z klubowiczkami zaliczam również do mojego hobby Latem i wiosną, gdy jest pięknie i ciepło lubię jeździć na rowerze. Na przejażdżki najczęściej wybieram się z córką Zuzanną, która jest zarazem moją przyjaciółką. Tak jak to u przyjaciół bywa, zaraziłam ją pasją czytania książek. Obie lubimy mieć książkę na własność, tylko dla siebie. Dlatego bardzo często jesteśmy poszukiwaczkami, spędzającymi wiele czasu w księgarniach, buszując wśród półek pełnych ciekawych lektur.

Wśród osób gromadzących literaturę bardzo często pojawia się problem z brakiem miejsca na księgozbiór. Czy u Pani w domu też tak się dzieje?

Ja mam to szczęście, że mam duży dom, więc nie mam takiego problemu. Nawet na ten cel został przeznaczony specjalny pokój, na tzw. biblioteczkę domową. Choć tak naprawdę książki znajdują się w całym naszym domu i wszędzie można znaleźć jakąś publikację.

Dlaczego zdecydowała się Pani otworzyć w Tułowicach punkt biblioteczny?

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Brochowa otworzyliśmy maleńki oddział biblioteki składający się z ruchomego księgozbioru, który składa się mniej więcej z 200 książek, wymienianych systematycznie. Zdarza się, że przywozimy konkretne pozycje zamówione przez czytelnika. Punkt powstał w świetlicy wiejskiej w Tułowicach, czynny jest dwa razy w tygodniu w poniedziałki od 13.00 do 15.00 i w czwartki od 9.30 do 11.30. Stworzyliśmy go z myślą o osobach, które mają utrudniony dostęp dotarcia do Gminnej Biblioteki w Brochowie. „W centrum każdej miejscowości musi być sklep spożywczy i biblioteka.”. Uważam, że motto to świetnie wpisuję się w bibliotekarskie życie.

W październiku biblioteka wydała pierwszy numer gazetki „Zaczytani”, kto jest pomysłodawcą tej publikacji?

Inicjatywa wyszła od uczennicy klasy 6 Marianny Izbickiej, która pewnego dnia przyszła do biblioteki i bardzo zdecydowanie powiedziała, że chciałaby prowadzić gazetkę biblioteczną, bo

tak niedużo dorosłych osób wie, co się dzieje w bibliotece, a dzięki takiej formie informacje na pewno dotarłyby do szerszego grona mieszkańców. Ja na takie inicjatywy jestem bardzo otwarta, dlatego pozwoliłam Mariannie działać. Dziewczynka opracowała projekt graficzny i bardzo dokładnie śledziła, co dzieje się u nas w bibliotece .Wychodząc młodej redaktor naprzeciw podsyłałam jej teksty, które mogłaby zamieścić w czasopiśmie. Powstały cztery kartki, czyli 8 stron informacji o bibliotece. Pierwszy numer mamy już za sobą. Marianna bardzo ambitnie podchodzi do tematu i chcę, aby gazetka wydawana była, co miesiąc i już zaczyna myśleć, co będzie w następnym numerze. Wiem, że Marianna planuje w swoim piśmie promować również książki przeczytane wśród uczniów. Dlatego zamierza zbierać recenzje od kolegów. Taka inicjatywa bardzo mnie cieszy.

A jakie wydarzenia odbędą się jeszcze tej jesieni w bibliotece?

Razem ze stowarzyszeniem Auschwitz Memento z Oświęcimia organizujemy Projekt Pilecki. Będzie to spotkanie autorskie połączone z projekcją filmu „Rotmistrz Pilecki’.

Już dzisiaj zapraszamy 10 listopada na godz. 17.00 do Świetlicy wiejskiej w Tułowicach. Wymyśliliśmy sobie, aby to spotkanie odbyło się w listopadzie i połączymy je z obchodami Święta Niepodległości. 16 listopada do biblioteki przyjedzie również znany wszystkim dzieciom autor, Grzegorz Kasdepke. Tego autora nie trzeba reklamować, tego autora się po prostu zna!!

Wśród akcji jesiennych biblioteki znalazła się również akcja „Podaruj książkę”. Myślę, że chyba w każdym domu znalazłaby się taka książka, którą przeczytaliśmy raz, ale nie przywiązaliśmy się do niej jakoś specjalnie. Dlatego warto taką publikację podarować bibliotece, gdzie może zyskać nowe życie i być czytana wielokrotnie, przez inne osoby. Natomiast 3 grudnia w świetlicy wiejskiej w Tułowicach odbędzie się Kiermasz Mikołajkowy. Ale o tym w najbliższym czasie w numerach Echa Powiatu trochę więcej

Dziękuję za rozmowę.

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)