Energia czerpana ze słońca

echopowiatu_elektrownia.jpg (1)

W czwartek rano 13 lipca w Zespole Szkół w Nowej Suchej została uruchomiona elektrownia fotowoltaiczna, która będzie przetwarzała energię słoneczną na elektryczną. Za wykonanie inwestycji odpowiedzialna była firma Pro-Sun z Łodzi, która zgodnie z harmonogramem w 10 dni i przy pomocy czterech pracowników wykonała całą instalacje.

Czy Polska jest krajem odpowiednio nasłonecznionym, aby inwestycja się opłacała?

Polska posiada bardzo dobre warunki słoneczne. Instalacje solarne tworzy się nawet w Anglii, w Skandynawii i w krajach o gorszym nasłonecznieniu. Jest jednak jeden warunek, trzeba odpowiednio dobrać parametry instalacji, żeby spełniła ona swoją funkcję ekonomiczną. Po pierwsze nie może być przewymiarowana, nie powinna mieć mocy większej niż zużycie obiektu i to jest warunek, który w Nowej Suchej został utrzymany. – Druga sprawa, dobrze, jeśli inwestycja zostaje wsparta dotacją, i w tym przypadku tak jest – mówi wójt Maciej Mońka. Przy spełnieniu tych dwóch warunków okres zwrotu takiej instalacji jest dość atrakcyjny i może się zwrócić nawet po 3 latach. Według Dariusza Kordali, prezesa firmy Pro-Sun, nawet zwykły Kowalski może zaplanować taką inwestycję. Obecnie w prawodawstwie polskim dla zwykłego obywatela jest dobry system bilansowania rocznego, w którym co prawda nie ma możliwości sprzedaży nadwyżek prądu i zarabiania na takiej instalacji, ale jeśli zaprojektujemy moc elektrowni na poziomie, jaką Kowalski jest w stanie wykorzystać w skali roku, to wówczas następuje efekt rocznego bilansowania, a nadwyżkę wyprodukowaną latem można odebrać zimą. W ten sposób można obniżyć rachunki do wartości opłat stałych.

W odnawialnych źródłach energii wójt Gminy Nowa Sucha Maciej Mońka widzi przyszłość

– Bardzo się cieszę, że elektrownia fotowoltaiczna została oddana do użytku. To jedna z najciekawszych inwestycji, jaką prowadzimy. Jest taka nutka niepokoju jak to będzie, bo jest to innowacja, ale jak mówił wykonawca wszystko działa. Możemy obserwować na urządzeniach bezpośrednio zamontowanych w szkole, ale też będzie możliwość obserwowania na stronie internetowej, dzienną, miesięczną oraz roczną produkcję prądu tej instalacji. Jestem pełen optymizmu i mam nadzieję, że ta nasza innowacja zachęci mieszkańców, aby pomyśleć o bardziej ekologicznych źródłach energii. Mamy ponad 80 procent dofinansowania, dzięki temu ten okres zwrotu inwestycji będzie bardzo krótki i to nas zachęciło, aby spróbować. Jeszcze w tej szkole będzie zainstalowana pompa ciepła do produkcji ciepłej wody. Natomiast wspólnie z gminą Rybno, Teresin i Sochaczew przystępujemy w niedługim czasie do realizacji jeszcze dwóch projektów, na które złożyliśmy wnioski i które otrzymały dofinansowanie. W ramach tamtych projektów będą instalacje fotowoltaiczne, solarne, pompy ciepła i piece na pelet. Urządzenia będą instalowane zarówno na budynkach użyteczności publicznej jak i na budynkach prywatnych. Najwięcej mamy instalacji solarnych, ponieważ mieszkańcy chcą obniżyć koszty funkcjonowania, a koszty energii elektrycznej są stałe i mimo funkcjonowania urządzeń energooszczędnych one rosną coraz bardziej. Dlatego jeśli to będzie stała oszczędność to na pewno poprawi budżet domowy. I co najważniejsze, będzie ekologiczna, bo nie będziemy wysyłać żadnych zanieczyszczeń. Ta instalacja nie produkuje zanieczyszczeń, podobnie pompy ciepła nie wydzielają żadnych substancji, nie będzie dwutlenku węgla, myślę, że warto. Natomiast temat elektrowni wiatrowych jest u nas w odwrocie, bo mamy dość mocno zurbanizowaną gminę i trudno było by zlokalizować miejsca gdzie można by postawić wiatrak. Oddziaływanie wiatraka też jest uciążliwe, stąd nie przewidujemy takich inwestycji. Dlatego wybieramy słońce, nie wiatr. Tym bardziej, że w tym rejonie Mazowsza, w którym jesteśmy, są bardzo dobre warunki słoneczne. Mamy bardzo małą liczbę opadów, a więc bardzo dużą liczbę dni słonecznych. Poza tym elektrownia produkuje prąd cały czas, nie tylko kiedy świeci słońce i jest ciepło, ale przez cały rok, również i zimą, wiadomo jednak, że mniej, bo dni są krótsze i jest większe zacienienie, ale non stop. Natomiast latem jest tego więcej i można naprodukować na zapas. Chowamy tę energię na później w sieci energetycznej. Teraz w wakacje, gdy szkoła nie działa wykorzystuję tę energię w minimalnym stopniu, a produkcja jest bardzo duża. Ta energia zostanie przesłana do sieci i skorzystają z niej inni, a my odbierzemy sobie te energie w dni zimowe, gdy zapotrzebowanie na energie będzie większe, a produkcja mniejsza – podsumowuje wójt.

Katarzyna Żakowska

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)