Rada przeciw zmianom w ustawie samorządowej

????????????????????????????????????

Podczas ostatniej sesji Rada Gminy Nowa Sucha niemal jednogłośnie (przy jednym głosie wstrzymującym) przyjęła stanowisko wobec planowanych zmian w ustawie samorządowej. Niepokój radnych budzi przede wszystkim tempo prac nad uchwałą, brak szerokich konsultacji społecznych oraz uniemożliwienie startu w wyborach samorządowych kandydatom z komitetów obywatelskich.

Związek Gmin Wiejskich, do którego należy Nowa Sucha, podczas swojego posiedzenia omawiał problem planowanych zmian w ustawie samorządowej. Zaproponował też projekt uchwały wyrażającej sprzeciw wobec rządowych planów. Rada Gminy Nowa Sucha taką uchwałę podjęła. Dlaczego? – Sprzeciwiamy się tak radykalnym zmianom – mówi przewodniczący Mariusz Mikulski. – Uważam, że to jest ograniczanie swobód obywatelskich ogólnie rzecz biorąc, a dokładnie ograniczanie swobód wyborców. Bo jak można inaczej nazwać niezgłaszanie komitetów obywatelskich? Ja też z takiego startowałem. Założyliśmy komitet z dobrym skutkiem, bo wybory dwie kadencje temu udało się wygrać, wprowadzić wielu radnych i pracujemy z – jak sądzę – pozytywnym skutkiem na rzecz gminy. Powiem wprost – ta ustawa jest chora.

– Nikt nie mówi, że prawa nie należy zmieniać, bo życie się zmienia – mówił z kolei wójt Maciej Mońka. – Tylko trzeba szeroko konsultować tak radykalne zmiany. A ciało doradcze, jakim jest Związek Gmin Wiejskich RP, do takich konsultacji nie został zaproszony. Biuro Związku przygotowało wzór stanowiska, który gminy mogą – jeśli chcą – przyjąć, aby wyrazić swoje stanowisko w sprawie planowanych zmian. – Moim zdaniem to stanowisko oddaje nastroje panujące w gminach – mówi wójt. – I co najważniejsze, w dwóch miejscach podkreśla, że trzeba konsultować, trzeba rozmawiać. Najbardziej nas boli to, że w przestrzeni publicznej, po niedawno hucznie obchodzonym ćwierćwieczu samorządności, kiedy wszyscy ze wszystkich opcji politycznych twierdzili, że to jest najbardziej udana reforma w kraju i klepali nas po plecach, nagle słyszy się, że jesteśmy złodziejami, kombinatorami i próbujemy jak najdłużej utrzymać się na swoim stołku, żeby tylko swoją prywatę prowadzić. I to boli, ponieważ znamy w Polsce bardzo wiele osób, które bardzo dobrze zarządzają swoimi gminami, a statystyka jest taka, że tych, którzy od początku są wójtami czy burmistrzami jest tylko siedem procent – mówił podczas sesji Maciej Mońka. Podkreślał, że należy przede wszystkim pracować nad zwiększeniem frekwencji w wyborach samorządowych. Wójt zaznaczał także apolityczność tego wystąpienia, przypominając, że kilka lat temu Związek Gmin Wiejskich protestował przeciw pomysłom poprzedniego rządu.

Maciej Mońka zwracał też uwagę na kolejne próby centralizacji, na przykład podporządkowanie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska wojewodzie, czyli de facto rządowi, a nie marszałkowi jak było dotychczas. – Uważam, że demokracja jest tym bardziej trwała, im bliżej poszczególnych mieszkańców jest decydowanie o tych sprawach, które nas bezpośrednio dotyczą – podsumował.

Rada Gminy opinię wójta i przewodniczącego podzieliła, przy jednym głosie wstrzymującym przyjmując stanowisko wyrażające sprzeciw wobec zmian w ustawie samorządowej.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)