Nie dla składek na spółkę wodną

walne zebranie Gminnej Spółki Wodnej w Rybnie

Jedną z istotnych opłat na terenach wiejskich jest składka na działalność tzw. spółki wodnej. Dotyczy to oczywiście tych właścicieli gruntów zmeliorowanych. Są oni członkami takich spółek, co zobowiązuje ich do opłacania ustalonych składek.

Spółki wodne, których zadaniem jest dbanie o prawidłowe stosunki wodne na danym terenie,  działają na podstawie artykułów 164 -184 ustawy Prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 roku

( t.j. Dz. U. z 2005r Nr 239 poz. 2019 z późn. zm.) oraz statutu spółki, w którym określone są jej cele i zadania.

Po co spółka wodna?

Ich członkami są osoby fizyczne, które posiadają grunty, leżące na terenach objętych działalnością spółki. Spółki wodne nie działają po to, by osiągać zyski. Jednym z ich głównych zadań jest przede wszystkim dbanie o urządzenia melioracyjne znajdujące się na terenie działania spółki, w czym mieści się konserwacja rowów, bieżąca naprawa urządzeń melioracyjnych, współpraca z innymi organami dbającymi o funkcjonowanie urządzeń wodnych. Wśród nich jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej czy Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych.

Finansowanie

Nadzór nad spółkami wodnymi sprawuje starosta, który zatwierdza statut spółki i z tą chwilą nabywa ona osobowość prawną. Na terenie powiatu sochaczewskiego działa pięć spółek wodnych, odpowiadających za wykonanie, utrzymanie i eksploatację urządzeń melioracji wodnych na terenie objętym ich działalnością.

Spółki wodne są finansowane przede wszystkim ze składek członków, czyli tych wszystkich osób, które użytkują zmeliorowane grunty. Opłata ta kształtuje się od 10 do 20 zł za 1 ha. Spółki wodne mogą też korzystać z pomocy państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego.

Jedni płacą, inni nie

Sytuacja spółek wodnych nie wygląda dobrze. W ubiegłym tygodniu odbyło się walne zebranie Gminnej Spółki Wodnej w Rybnie. Dotychczasowy prezes Bronisław Szmidt z powodów osobistych zrezygnował z funkcji. Na jego miejsce jednogłośnie został wybrany sołtys wsi Aleksandrów, Piotr Przybylski. W zarządzie znaleźli się Andrzej Nowak, Roman Kocik i Stanisław Zydlewski.

Spotkanie zdominowała dyskusja dotycząca opłacania składek. Jak poinformował Andrzej Nowak, przewodniczący zebrania, w samym Rybnie zmeliorowane są 293 ha. Ponieważ opłata za jeden zmeliorowany hektar wynosi 10 zł, to roczna składka bieżąca wynosi niespełna 3000 zł. Natomiast zaległości we wpłatach to przeszło 14 000. W całej gminie Rybno niezapłacone składki sięgają blisko 95 000 złotych.

Dlaczego nie płacą?

Z sali padały głosy, że to niesprawiedliwe, że jedni płacą, inni zaś nie. Mieszkańcy twierdzili, że spółka nie działa tak, jak powinna, że nic nie robi, że rowy są zarośnięte, przepusty zatkane, urządzenia melioracyjne niedrożne. Rolnicy skarżyli się, że na własny koszt wykonują rozmaite naprawy i odwadnianie.

Podobno można było przedstawić rachunki za wykonane prace, ale potem okazało się, że i  tak nikt za to nie zwróci, bo kasa spółki jest pusta. Były różne propozycje, by przekonać rolników do płacenia tej niewygórowanej składki. Bardzo często jednak odpowiadają, że nie będą płacić, bo spółka nic nie robi. Jeden z radnych zaproponował, żeby umorzyć wszystkie dotychczasowe zaległości i zacząć pobierać składki od nowa. Jednak nie spotkało się to z uznaniem, ponieważ obecni w sali rolnicy stwierdzili, że nie byłoby to sprawiedliwe wobec tych, którzy regularnie płacą.

Sołtys Złotej i jednocześnie członek zarządu Gminnej Spółki Wodnej, Andrzej Nowak, powiedział, że w jego sołectwie ściągalność składek Spółki Wodnej sięga 90 procent, a to stanowi poważny wkład finansowy spółki.

Do tematu uzdrawiania czy też reaktywowania spółek wodnych powrócimy.

Monika Gadzińska

etykiety,

Powiązane artykuły

3 komentarzy

  1. Zarząd GSW Zawidz :

    Niech wyślą im upomnienia i do komornika a jak będą ściągać na bieżąco i będą mieli ponad 50 % ściągniętej składki bieżącej to na drugi rok dostaną jeszcze dofinansowanie od Wojewody . Niech Zarząd nie słucha co mówią rolnicy tylko twardo egzekwują składni “nawet na siłę przez komornika ” a wtedy będą mieli za co robić i po dwóch latach rolnicy zrozumieją że płaci się za Spółkę solidarnie a ta wtedy jest wydolna . powodzenia.

  2. rycho :

    mam działke 1200m2 i płacę 60zł a nie 10 zł za hektar na jakiej podstawie spólka ustala opłaty?
    w zeszłym roku zapłaciłem 55 zł a nie widzę czy coś robią w okolicy? ćzy jestem członkiem spółki wodnej ?Bo wysokość tej opłaty ustaliło walne zgromadzenie niby ale ja jako członek powinienem być chyba powiadomiony o walnym zgromadzeniu.
    Czy mogę odmówić zapłaty za świadczenia melioracyjne za 2017 jeśli opłata jest ustalona bez względu na powierzchnię ? bo facet od którego kupiłem działkę ma 30ha i płaci tyle samo co ja?

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)