Festynu nie będzie

echopowiatu_Pilawicach

Od wielu lat w Pilawicach, w gminie Sochaczew odbywał się przy okazji parafialnych dożynek – festyn rodzinny. Tak było podajże od 10 lat, w tym roku zapadła decyzja – festynu nie będzie – tak ogłosił ks. Marcin Rutkowski, proboszcz tutejszej parafii Matki Bożej Miłosierdzia. Odbędzie się tylko uroczysta msza dziękczynna ze zebrane przez rolników plony.

Wielu parafian informacja ta zaskoczyła, bo festyn miał już swoją pozycję i tradycję. We mszy, ale też i podczas festynu wielokrotnie uczestniczyli zaproszeni goście, wójt Orliński, radni gminni i pracownicy urzędu a niejednokrotnie i samorządowcy z powiatu, w tym starosta. Warto nadmienić, iż parafia licząca ok. 1200 wiernych obejmuje swym „zasięgiem” zarówno mieszkańców gminy Sochaczew, jak i części gminy Kampinos, w tym np. Szczytno. Wsie objęte parafią w Pilawicach to: Bogdaniec, Chrzczany, Janaszówek, Kolonia Kożuszki, Kożuszki Parcel, Pilawice, Szczytno, Wyjazd, Wymysłów. Dla wielu z nich to była zawsze dodatkowa okazja do spotkań i integracji. Msza dożynkowa dziękczynna a po niej festyn rodzinny z reguły odbywały się w jedną z ostatnich niedziel sierpnia. W tym roku miał to być 20 sierpnia.

Skąd taka decyzja proboszcza? Jak tłumaczył na mszy, powodów jest kilka. Jeden z nich to brak osób chętnych podjęcia się organizacji imprezy i zaangażowania w przygotowania. Nie każdemu też ten termin pasował, a z kolei kolejna niedziela – 27, też nie wchodzi w grę. Ponadto, jak wskazał proboszcz, rok temu pogoda była trochę deszczowa a więc i impreza średnio udana. Jednym z argumentów było też zasugerowanie, że skoro to teren parafii to nie wypada, by dochodziło tu to spożywania alkoholu, lub przybycie na festyn „pod jego wpływem” a takie przypadki ponoć miały miejsce.

A festyny w latach poprzednich to udane imprezy, wystarczy spojrzeć na galerię zdjęć na stronie internetowej www.parafiapilawice.pl. Było nie tylko muzycznie, bo działo się wiele na scenie – były koncerty młodzieży, zespołów ludowych, w tym lokalnej grupy pań „Pilawickie Jarzębiny”, czy też znanych artystów scen disco polo jak Toledo czy Classic. Można było obejrzeć z bliska wozy strażackie, były konkursy i zawody sprawnościowe. Na dzieci czekały dmuchańce i przejażdżki konikami. Emocje budziła cegieliada – loteria fantowa, w której można było wylosować cenne i atrakcyjne nagrody. Mieszkanki przygotowywały w domach pyszne słodkości, ale nie tylko, bo była np. serwowana zupa meksykańska, pierogi, bigos czy kiełbaski z grilla. Często dożynki kończyły się późnym wieczorem, dyskoteką. Żal trochę tego wszystkiego, ale skoro brakuje rąk do pracy przy festynie…. to sama impreza się nie zorganizuje.

Czy to ostateczna decyzja? Wydaje się, że tak.

red.

Powiązane artykuły

1 komentarz

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)