Dwa lata Kina za Rogiem

echopowiatu_kino_za_rogiem

Teresińskie Kino za Rogiem świętuje w tym roku swoje drugie urodziny. Postanowiłem porozmawiać o tych dwóch latach z animatorką kina Kasią Rospędowską. Kiedy weszliśmy do sali kinowej, moim oczom ukazał się kameralny lokal na około 20 osób, w którym można oglądać filmy, przedstawienia teatralne, organizować koncerty, bo sala wyposażona jest w małą ale przytulną scenę.
Na samym początku naszej rozmowy pani Kasia wyjaśniła od razu, kim jest animator. I jak się okazało, nie jest to osoba, która robi filmy animowane, a zajmuje się kinem, począwszy od opracowania repertuaru, skończywszy na planowaniu wydarzeń związanych z kinem, bo jak mówi pani Kasia, takie wydarzenia często mają miejsce. Odkąd kino powstało, angażuje się też w organizowanie zajęć wakacyjnych i feryjnych.
Z powstaniem Kina za Rogiem wiąże się ciekawa historia. W Teresińskim Ośrodku Kultury często rozmawiano o tym, że przydałoby się kino. – Była to działka, jakiej jeszcze tu nie mieliśmy, ten pomysł chodził nam po głowie, nie wiedzieliśmy, czy to ma być klub dyskusyjny, czy małe kino studyjne – mówi pani Kasia. – Gdzieś wpadliśmy na ten projekt i okazało się, że pieniądze już zostały rozdane, dowiadywaliśmy się, czy może w przyszłości udałoby się zdobyć dofinansowanie. I wtedy zadzwonił wójt gminy Teresin Marek Olechowski i powiedział, że jest u niego człowiek z projektu Kino za Rogiem, bo jak się okazuje, jest to ogólnopolska sieć małych kameralnych kin i zaproponował, żeby w gminie Teresin otworzyć kino. Trafiliśmy na siebie w tym samym momencie – uśmiecha się Katarzyna Rospędowska. Projekt Kino za Rogiem poszukiwał akurat małych gmin na Mazowszu, w których mogłoby powstać kino. I w ten sposób w Teresińskim Ośrodku Kultury zaczęło działać Kino Za Rogiem.
Filmy i dyskusje
Ile osób przychodzi na seanse? – To zależy od tytułu. Głównymi widzami są jednak dzieci, które bardzo chętnie przychodzą do kina. Wiele dzieci u nas z kinem w ogóle spotyka się po raz pierwszy. –Poza repertuarem dziecięcym gramy ambitne kino, ale też popularne i głośne tytuły. Są to filmy polskie i zagraniczne. Nie zawsze są to filmy o których usłyszymy w mediach. Nie jest to kino masowe. Kino za Rogiem to też dyskusje o filmach. – Powoli do tego zmierzamy, żeby był to klub dyskusyjny – mówi animatorka. – Tworzy się stała siatka bywalców, których już rozpoznajemy. Nieraz po filmie toczą się dyskusje kinowe. Kiedy pytałem o podsumowanie tych dwóch lat, pani Kasia mówi, że nie było łatwo. Pierwszy rok to czas wielkiej radości. – Wyremontowaliśmy salę, stworzyliśmy coś nowego, była nowa oferta i zaciekawienie widzów. Potem to wszystko okrzepło. Ten drugi rok był trudniejszy. Trzeba było ruszyć z nowym ciekawym repertuarem. Najbardziej w pamięci utkwił mi jeden z naszych pierwszych seansów, „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”. Mieliśmy jakieś problemy z serwerem, czy prądem. Nie wiedzieliśmy co z tą sytuacją zrobić. Wiadomo, stres olbrzymi. Pobiegliśmy po ciasteczka, i czekaliśmy aż sytuacja się wyjaśni. Było wtedy trochę śmiesznie, wytworzyła się domowa atmosfera. Myślę, że każdy ten seans zapamięta – śmieje się pani Kasia.

Paweł Pajka

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)