Czy to była kasa Vorbichlera?

echopowiatu_kasa

W czasie obecnego remontu w Urzędzie Miasta na II piętrze wyniesiono z jednego z pomieszczeń kasę pancerną z niemieckimi napisami, prawdopodobnie z czasów II wojny światowej, w której przez ostatnie dziesiątki lat była trzymana nie tylko gotówka, ale i różne ważne dokumenty samorządowe.

Wiadomo, że w czasie okupacji w tym budynku przebywała niemiecka władza okupacyjna. Na drugim piętrze urzędował starosta sochaczewski Herman Vorbichler, który potem zginął z rąk żołnierza polskiego podziemia podchorążego Janickiego. Być może jest to ta słynna kasa Vorbichlera, w której trzymano dokumenty wszystkich sochaczewskich Żydów, których później zgromadzono w sochaczewskim getcie, a stamtąd wypędzono na piechotę do getta warszawskiego. Być może w tej kasie trzymano również teczki osób, które współpracowały z Gestapo, a także plany budowy schronów i bunkrów na terenie Sochaczewa, które miały zatrzymać wojska ze wschodu. Od osób, które jeszcze żyją i pamiętają czasy okupacji wiemy, że pokój Vorbichlera był właśnie na II piętrze, a wejście tam zawsze było pilnowane.

Historią tej kasy powinni się zainteresować mieszkańcy. Kilkadziesiąt lat temu przy rozbiórce starych baraków stojących na obecnej ulicy Kwiatkowskiego, na ich ścianach, które później okazały się obudową wagonów towarowych z czasów II wojny światowej, wydrapane były imiona i nazwiska Żydów wraz z datami ich przewozu do obozów śmierci. Te ściany zostały wtedy przekazane do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej. Znaleziona szafa również powinna trafić do naszego muzeum, aby pamięć o tamtych czasach nie zaginęła.

JW

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)