Miliony dla miasta

kasa pieniądze banknoty budżet

Z roku na rok zwiększa się ilość pozyskiwanych dla miasta pieniędzy od rządu, Unii Europejskiej, samorządu wojewódzkiego. Od dwóch lat do Sochaczewa płyną dziesiątki milionów złotych. Mosty, drogi, skarpa nad Bzurą, komenda policji czy odwiert geotermalny to tylko największe inwestycje, które powstały lub powstaną z tych środków.

Pozyskane niedawno niemal 11 mln złotych na geotermalny odwiert badawczy to jedna z trzech największych dotacji przyznanych naszemu miastu w minionych trzech dekadach. Wcześniej rekordowe wsparcie otrzymaliśmy z UE na budowę kanalizacji sanitarnej i modernizację kotłowni. Obydwa projekty były jednak finansowanie w dużej części przez samorząd. Kanalizację Unia sfinansowała w 50 procentach, a uciepłownienie fundusz PHARE w ok. 30 procentach. Projekt geotermalny będzie jedynym, w którym 100 procent kosztów bierze na siebie rząd.

– W tym roku oprócz pieniędzy na odwiert i amfiteatr, zdobyliśmy ponad 4 mln na termomodernizację budynków ośrodków kultury w Boryszewie, Chodakowie, hali sportowej przy Chopina. Mamy też umowę na 3 mln dotacji na przebudowę stadionu przy ul. Warszawskiej i budowę boiska przy Szkołach Podstawowych nr 1 i 3. W pięciu szkołach, za półtoramilionową dotację, w dwa lata przeprowadzimy setki zajęć językowych i wyrównawczych, kupimy też dużo wyposażenia. Pozytywnie dla nas zakończyły się też starania o pieniądze na rewitalizację parków i terenów nad Bzurą. W tych działaniach bardzo pomaga nam poseł ziemi sochaczewskiej, minister Maciej Małecki, a także radny wojewódzki Adam Orliński. Obu bardzo dziękuję. Trzeba też pamiętać, że dzięki świetnej współpracy z samorządem powiatowym do kasy starostwa trafiły pieniądze na remont ulicy Trojanowskiej, za co bardzo dziękuję staroście Jolancie Goncie – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

Ruszą nowe budowy

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w przyszłym roku mogą ruszyć budowy lub przebudowy amfiteatru, stadionu, terenów nad Bzurą, dwóch miejskich parków, kolejnych ulic, zostanie wykonany odwiert geotermalny. Czy ratusz będzie gotowy finansowo do prowadzenia w jednym czasie aż tak wielu dużych projektów infrastrukturalnych? Do każdej z tych inwestycji, poza geotermią, potrzebny będzie wkład własny.

Już dziś można zakładać, że samorząd będzie musiał się wesprzeć kredytem lub emisją obligacji, ale miasto stać na takie decyzje. Kondycja budżetu z roku na rok się poprawia. Pokazują to półroczne i roczne sprawozdania finansowe składane Regionalnej Izbie Obrachunkowej (RIO) i radnym miasta. Ostatni raz o sytuacji finansowej radni mieli okazję porozmawiać na wrześniowej sesji, gdy analizowali sprawozdanie budżetowe za I półrocze 2017 roku. Wynika z niego, że planowane dochody sięgnęły 50,1 proc., a wydatki 46,4 proc.

Więcej w kasie

O dobrej i stabilnej kondycji finansowej świadczy fakt, że 2015 i 2016 rok ratusz zakończył z kilkumilionową nadwyżką budżetową. Na czerwcowej sesji planowane w 2017 roku dochody miasta zwiększono o prawie 5,5 mln, a na ostatniej wrześniowej o dodatkowe 700 tys. zł. RIO oceniając stan finansów naszego samorządu na koniec 2016 roku zauważyła, że wskaźnik zobowiązań wobec dochodów wynosi zaledwie 29,8 procent. – Kondycja budżetu jest bardzo dobra. Cieszę się, że w ostatnich latach udało nam się znacząco obniżyć poziom zadłużenia mimo prowadzonych inwestycji. To efekt naprawdę oszczędnej polityki finansowej. Każdą złotówkę oglądamy dwa razy. Nim podejmiemy z radnymi jakąkolwiek decyzję np. o emisji obligacji, głęboko analizujemy, czy nas na to stać. Dzięki temu Sochaczew ma pewność, że pensje nauczycieli czy pracowników innych miejskich jednostek będą wypłacane, a ZKM będzie woził pasażerów. Z systematycznie rosnącymi dochodami i przy zdrowej polityce kredytowej jesteśmy gotowi do sięgania po następne dotacje. Stać nas na obsługę zadłużenia, na bieżąco regulujemy wszystkie zobowiązania – dodaje Piotr Osiecki.

Większy budżet, mniejszy procent

Gdy siedem lat temu obecny burmistrz rozpoczął urzędowanie, odziedziczył po poprzednikach budżet w wysokości 84,3 mln oraz 33,4 mln zł kredytu (wskaźnik zadłużenia 39,6 proc). Na koniec września 2017 budżet miasta to ponad 150 mln, a łączna kwota długu to 40,6 mln (wskaźnik zadłużenia 27 proc.).

– W sześć lat dochody naszego samorządu wzrosły o 80 procent. W tym czasie zrealizowaliśmy inwestycje za ponad 95 milionów złotych. Kredyty wzięte przez moich poprzedników zamienialiśmy w zdecydowanej większości na dużo korzystniejsze dla miasta obligacje. Co roku wypracowujemy kilkumilionową nadwyżkę, grudzień kończymy z wolnymi środkami na koncie, które w następnym roku przeznaczamy na inwestycje – m.in. na nasz program „Drogi zamiast błota – podkreśla burmistrz.

Składniki sukcesu

Gdy poprawia się kondycja finansowa sochaczewskich rodzin i firm, od razu widać to w budżecie miasta. Bardzo dużą kwotą, choć przez pośredników (minister finansów i urząd skarbowy), samorządową kasę wspiera każdy pracujący sochaczewianin i każde lokalne przedsiębiorstwo. Ze 100 zł wpłaconych do budżetu państwa przez Kowalskiego w formie podatku dochodowego, do ratusza wraca 37,26 zł. Z każdych 100 zł odprowadzonych przez firmę, wraca 6,71 zł, zatem gdy liczba pracujących się zwiększa, rosną wynagrodzenia i obroty przedsiębiorstw, automatycznie większa kwota zasila budżet miasta.

– W 2011 roku z podatku PIT sochaczewianie wpłacili do wspólnej kasy 25,7 mln zł, w 2014 prawie 28,5 mln, a w minionym roku aż 33 mln zł. Patrząc na dane gospodarcze jestem niemal pewien, że tegoroczne wypływy z podatku od osób fizycznych wzrosną do ponad 35 mln. Jeszcze lepiej wyglądają wpływy z podatku CIT od firm – mówi skarbnik miasta Jolanta Brzóska, która o finanse Sochaczewa dba od ponad 25 lat.

– Trzeba pamiętać, że środki jakie pozyskuje miasto to tylko część tego, co w tej chwili jest wydawane w Sochaczewie na inwestycje. Ogromne pieniądze na swoje drogi wykłada przecież u nas samorząd województwa mazowieckiego. Tylko w dwóch ostatnich latach było to ok. 17 mln złotych. Z rządowych środków buduje się choćby nową komendę policji. To kolejne 17 mln zainwestowane w mieście. Jesteśmy też coraz bliżej ogromnej inwestycji związanej z budową zakładu naprawy taboru Kolei Mazowieckich. Jeśli odwiert geotermalny okaże się sukcesem, dostaniemy od rządu kilkanaście, a może więcej milionów na budowę zakładu geotermalnego. Wykorzystujemy każdą szansę na inwestycje w mieście. Lobbujemy gdzie się da. Współpraca to jest nasze naczelne hasło, dzięki któremu boom inwestycyjny stał się faktem – kończy Piotr Osiecki.

um/red.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)