Trojanowska na Wszystkich Świętych

????????????????????????????????????

Nieraz już informowaliśmy naszych Czytelników o postępie prac przy ulicy Trojanowskiej. Wieloletnie oczekiwania na remont zostały wreszcie uwieńczone sukcesem, a prace ruszyły na początku maja.

No właśnie, ruszyły i co dalej?

Otrzymaliśmy w ostatnich dniach wiele telefonów do redakcji, że na ulicy Trojanowskiej panuje zastój. Nic się nie dzieje, a okolicznym mieszkańcom dają się we znaki utrudnienia w dojazdach do posesji, hurtowni i sklepów. Przez pewien czas zablokowana była także droga na cmentarz na Wypalenisku, a objazdy prowadziły przez Chodaków lub Zosin.

O powód takiego stanu rzeczy i zaangażowanie prac spytaliśmy dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Małgorzatę Dębowską. Oto, co nam powiedziała: – Termin oddania drogi do użytku, czyli koniec października, na chwilę obecną nie jest zagrożony. Prace wciąż trwają, jednak warunki atmosferyczne nie zawsze są sprzyjające, by prowadzić odpowiednie roboty nawierzchniowe, m.in. na odcinku od ulicy Okrężnej do ulicy Łąkowej. Stąd być może niektórzy odnoszą wrażenie, że na budowie nic się nie dzieje. Zapewniam jednak, że roboty są prowadzone, często pogoda zmusza jednak do innych prac, które i tak należy przeprowadzić. Wykonywane są podbudowy z kruszywa łamanego, a dwie warstwy asfaltowe od skrzyżowania z drogą wewnętrzną za blokami aż przed skrzyżowanie z ul. Okrężną są już ułożone. Jeśli tylko będzie sucho, położona zostanie kolejna warstwa asfaltu. Dobiegają końca regulacje studni, które są już niemal przygotowane pod warstwę ścieralną. Tego nie widać, ale wykonawca przy pomocy specjalistycznego sprzętu przeprowadza szczegółowy monitoring nowo wybudowanej kanalizacji, jak również czyszczenie starej kanalizacji deszczowej. Kończą się prace brukarskie w pobliżu przejazdu kolejki wąskotorowej. Do tego dochodzą prace związane z planowanym przeniesieniem kapliczki przy skrzyżowaniu z ul. Łąkową.

Aby droga była należycie i solidnie wykonana, a przecież wszystkim nam na tym zależy, należy zrealizować wiele zadań, na które składają się nie tylko roboty budowlane, ale również te związane m.in. z dokumentacją inwestycji. Przebudowa ul. Trojanowskiej stanowi priorytet wśród tegorocznych inwestycji realizowanych przez samorząd powiatowy wspólnie z miastem Sochaczew. To duże zadanie, wymagające zadbania o wiele detali, stąd mieszkańców proszę o cierpliwość, a zapewniam, że niebawem będą cieszyć się z nowej, bezpiecznej i komfortowej drogi – podsumowuje dyrektor PZD.

Wykonawca uspokaja

Podobne zdanie wyraża również Bogdan Głuchowski, którego firma PRIMA jest wykonawcą modernizacji ulicy. Powiedział nam, że prace wykonywane są zgodnie z harmonogramem, który zakłada jednak konieczne przerwy technologiczne, np. na utwardzenie terenu. Także ostatnie deszcze nie pozwoliły na prowadzenie prac przy nakładce jezdni.

A że władze powiatu postawiły nie tylko na wymianę nakładki, ale na inwestycję, która ma w założeniu służyć kilkadziesiąt lat, dlatego modernizuje się całą infrastrukturę podziemną i naziemną. A zakres prac jest ogromny.

W ulicy Trojanowskiej będzie ścieżka rowerowa, dwustronne chodniki, cztery zatoki autobusowe, miejsce do kontroli pojazdów dla policji. Do przebudowy jest aż siedem skrzyżowań, przejazd kolejowy, odcinki wodociągu, kanalizacji deszczowej, sanitarnej i sieci energetycznej. Trzeba przenieść dwie kapliczki, wykonać pobocze i rów odbierający wody deszczowe. To wszystko kosztować ma prawie 4,3 mln zł, a remont ulicy finansują w połowie rządowy Program Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej na lata 2016-2019, w drugiej połowie samorządy miasta i powiatu sochaczewskiego.

Szef PRIMY pytany, czy jest możliwość zakończenia prac kilka dni wcześniej, żeby umożliwić mieszkańcom dotarcie do cmentarza i grobów jeszcze przed 1 listopada, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Ale miejmy nadzieję, że tak się stanie i na święto pojedziemy nową ulicą jeszcze przed 1 listopada.

Andrzej Wach

Powiązane artykuły

2 komentarzy

  1. Jan :

    To co tu jest napisane to czysta demagogia. Prace są wykonywane z tzw. doskoku i to niechlujnie! Przeciągane, źle nadzorowane przez wykonawcę jak i przez zamawiającego. Brak ładu i składu jak na pracę przez prawie pół roku to postęp prac ślamazarny. Wykonawca zbyt dużo wziął na swoje barki i nie podołał zadaniu.Może zamawiający powinien się uderzyć w pierś i przyznać do błędnie wybranej oferty, bo czasami najniższa oferta przetargowa winna być odrzucona ze względu na jej rażąco niską cenę!

    • katarzyna :

      potwierdzam w stu procentach. brakuje na budowie osoby za to wszystko odpowiedzialnej. główny wykonawca posiłkuje sie jakimiś ,,małymi” podwykonawcami. panowie od kanalizacji z płońska siedzą przy ogrodzeniach godzinami, prace posuwają sie w zółwim tempie. wypada tez wspomniec o brukarzach tu to dopiero sie dzieje takiego niechlujstwa nie chciałabym miec na swoim podwórku. mam nadzieje, ze ”firma” poprawi swoje niedociągniecia

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)