Zawisza znowu przybył nad Bzurę

echopowiatu_zawisza_czarny_nad_bzurą2017 (3)

Mimo deszczowej pogody wielu sochaczewian i mieszkańców powiatu przybyło w sobotnie popołudnie na wzgórze zamkowe, gdzie odbywał się organizowany już po raz siódmy przez Stowarzyszenie Nasz Zamek piknik historyczny Zawisza Czarny nad Bzurą. Byli średniowieczni rzemieślnicy, rycerze, walki i inscenizacje, gra terenowa, możliwość wybicia własnej monety, a na koniec wspólny przemarsz i biesiada w zamkowych komnatach.

Członkowie Stowarzyszenia od lat przybliżają historię sochaczewskiego zamku i Sochaczewa w ogóle. Czynią to w sposób praktyczny – na swoją imprezę zapraszają grupy odtwarzające historyczne rzemiosła i rycerzy. W tym roku po raz pierwszy w organizacji pikniku uczestniczył też, dzięki czemu wzbogaciła się ona o więcej elementów fabularnych. Oprócz obserwowania walk i słuchania historycznych gawęd można było wybić własnoręcznie monetę, spróbować swoich sił w garncarstwie i kaligrafii, wziąć udział w grze terenowej i zabawach plebejskich z nagrodami. Wszystkie zaproponowane przez organizatorów atrakcje cieszyły się dużą popularnością wśród odwiedzających. Nie można zapomnieć także o stoisku gastronomicznym, gdzie członkinie stowarzyszenia oferowały własnoręcznie przyrządzony smalec, swojski chleb, miód i ogórki oraz soki. Jak powiedział jeden z najmłodszych uczestników pikniku po odejściu od stoiska – było pysznie!

Piknik w ruinach zamku rozpoczął się o 16.30, kilkanaście minut później na zamek przybył książę Siemowit z żoną Aleksandrą. Rozegrano pierwszy turniej rycerski, a potem można było odwiedzać stoiska. Po 19.00 odbył się finałowy turniej indywidualny, a potem, na placu Kościuszki, Zawisza Czarny wypowiedział Zakonowi Krzyżackiemu wojnę. Następnie, prowadzeni przez L’ombelico del Mondo, rycerze i mieszkańcy miasta z pochodniami w dłoniach weszli ponownie na zamek, gdzie odbyła się zbiorowa walka rycerska, a potem wspólna biesiada przy ognisku.

– Bardzo dla nas ważne jest, że mimo niesprzyjającej pogody sochaczewianie z parasolami przyszli na nasz piknik – to znaczy, że jest potrzebny – powiedział po zakończeniu pikniku Łukasz Popowski, prezes stowarzyszenia Nasz Zamek. – W tym roku, dzięki współpracy ze Szlakiem Książąt Mazowieckich, udało nam się wzbogacić imprezę o wiele elementów fabularnych, dzięki którym mogliśmy lepiej wprowadzić uczestników w tło historyczne, jakim jest wojna głodowa z 1414 roku, którą zakonowi krzyżackiemu wypowiedziano właśnie w Sochaczewie. Ten konflikt jest o wiele mniej znany niż wojna z lat 1409-10, a również wart uwagi.

Niezapomnianym elementem „Zawiszy nad Bzurą” jest zawsze kończąca go biesiada w zamkowych komnatach. Na dziedzińcu płonie ogień, w którym można upiec sobie kiełbaski i spożyć je w blasku pochodni. Taka okazja trafia się tylko raz do roku i warto z niej skorzystać.

Izabela Goryniak

Foto: Małgorzata Kazur

Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)

Uruchom galerię zdjęć (ilość zdjęć: 6)

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)