Darmowe leki dla seniorów

echopowiatu_seniorzy

Od 1 września weszła w życie kolejna obietnica wyborcza złożona przez partię rządzącą – darmowe leki dla osób powyżej 75. roku życia. Na liście znajduje się 1129 preparatów i 68 substancji, w tym m.in. przeciwzatorowe, przeciwzakrzepowe, na nadciśnienie czy na Alzheimera. Recepty może wypisać lekarz rodzinny.
125 mln zł ma być w tym roku przeznaczonych na realizację tego projektu. Medykamenty, które znalazły się na liście, są to lekarstwa, które dostępne były wyłącznie na receptę. Były refundowane w 30 lub 50 procentach. Lista leków nie jest stała, ma być co dwa miesiące aktualizowana.
Według danych statystycznych Urzędu Statystycznego w Warszawie w powiecie sochaczewskim mieszka powyżej 5 tysięcy osób, które ukończyły 75 lat. Ich liczba z roku na rok rośnie, zwłaszcza że Polska jest najszybciej starzejącym się państwem w Europie.
Co dla kogo
Darmowe leki należą się wszystkim, którzy ukończyli 75 lat. Weryfikacja odbywa się na podstawie PESELU oraz daty urodzenia. Te dane znajdą się na recepcie, którą może wypisać lekarz rodzinny lub pielęgniarka POZ. Lista leków obowiązuje od 1 września. Znajduje się na niej 1129 preparatów oraz 68 substancji. Są to leki stosowane przy chorobach wieku podeszłego, m.in. o podłożu kardiologicznym, urologicznym czy reumatologicznym. Na liście nie ma dodatków do żywności czy suplementów diety, ale i tak zdaniem ekspertów jest wyjątkowo szeroka i dobrana adekwatnie do schorzeń, na jakie cierpią osoby starsze. Seniorzy mogą więc za darmo dostać długo działające insuliny da cukrzyków czy leki przeciwzakrzepowe, które stosuje się w profilaktyce np. udarów. Dostępne są również leki na astmę, na choroby płuc i krążenia. Kształt listy ma ulec zmianie. Zgodnie z zapowiedzią ministra zdrowia, za dwa miesiące pojawi się nowa, uzupełniona o kolejne medykamenty, lista.
Seniorzy zadowoleni
Zapytaliśmy sochaczewskich seniorów, co myślą o darmowych lekach dla osób starszych. Usłyszeliśmy m.in., że „Wszystko co jest za darmo jest dobrym pomysłem. Niech będą, w ogólne powinno być dużo zniżek dla osób starszych, schorowanych, które całe życie pracowały. Mają 70 lat – coś im się należy, zwłaszcza że emerytury są małe”; „Dobrze, a co mają za wszystko płacić”; „Za mało tych leków, wszystkie powinny być darmowe. Emeryci po 70 latach nie mają pieniędzy”; „Uważam, że to dobry pomysł. Seniorzy nie mają za dużo pieniędzy, nie mają pieniędzy na własne utrzymanie, a co dopiero na leki, które są bardzo drogie”.
Pojawiły się również takie głosy, które w ogóle negują wejście w życie noweli – „To jest w ogóle nieprawda – te leki, które powinny być refundowane, są 2,3 złote tańsze. Moim zdaniem reforma to pic na wodę fotomontaż. Moja teściowa raz w miesiącu kupuje leki i wydaje na nie ok. 200, 300 zł”. Niektórzy narzekali też na nieadekwatność list do faktycznych schorzeń seniorów – „Dobrze, tylko żeby odpowiednie były leki. Te leki, które my bierzemy, nie są na liście. Nie ma ani jednego leku zakrzepowego, który mąż bierze. Myślę, że te leki nie zawsze będą trafne. Choć to dopiero początek, zobaczymy jak dalej będzie”.
Większość seniorów, co potwierdza właścicielka apteki w Sochaczewie, wie, że od 1 września obowiązuje lista darmowych leków. Nie wiedzą jednak, które preparaty są bezpłatne.
75 to za dużo?
Swoje poparcie wobec zmian rządowych wyraziła również jedna z sochaczewskich farmaceutek. – Dobrze, że zostały wprowadzone darmowe leki, zwłaszcza że leki przeciwzakrzepowe, na nadciśnienie czy na Alzheimera są bardzo drogie – tłumaczy i dodaje: – Szkoda tylko, że rząd ustanowił tak wysoką granicę wiekową. Mam klientów, ludzi bardzo chorych, którzy mają po 70, 71 lat. Nie stać ich na zakup wszystkich leków. Te lekarstwa, które znajdują się na liście, bardzo by im pomogły. Obawiam się jednak, że nie dożyją do 75 lat.
W Polsce według danych Urzędu Statystycznego mieszka 2,7 mln ludzi powyżej 75 roku życia. To właśnie ta grupa najczęściej kupuje lekarstwa i dlatego do niej skierowany jest projekt (ponad 40 opakowań rocznie przypada na jednego pacjenta z tej grupy). Jednocześnie badania pokazują, że również ta grupa najczęściej leków nie wykupuje z powodu braku pieniędzy. Średnio emeryt wydaje miesięcznie na lekarstwa 119 zł.
Szacuje się, że bezpłatne leki do końca roku będą kosztować państwo ok. 125 mln zł. W przyszłym roku będzie to 560 mln zł. Ponieważ jesteśmy państwem starzejącym się, stopniowo będzie również wprowadzony wzrost kwoty refundacji o ok. 15 procent rocznie do roku 2022-2023. Jeśli wydatki przekroczą w pierwszym kwartale 25 procent przewidzianego limitu na dany rok, ministerstwo może zmienić listę bezpłatnych leków.

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)