Klimat wokół jedzenia się zmienia

echopowiatu_foodtrucki

O zmieniających się nawykach żywnościowych i nowych trendach w odżywianiu świadczyć może zainteresowanie, jakim cieszył się trzydniowy festiwal food trucków, jaki miał miejsce w Sochaczewie. Od piątku do niedzieli plac Kościuszki wypełniony był samochodami, w których można było kupić dania kuchni z całego świata, przekąski i słodycze. Sukces festiwalu, oferta jedzenia oraz liczba uczestników potwierdzają, że nasza świadomość w dziedzinie żywienia jest coraz większa, a moda na zdrowe jedzenie przekłada się nawet na produkty wszędzie i szybko dostępne.
Jedzenie zawsze stanowiło istotny wskaźnik kulturowy. Przemysł żywnościowy ciągle ewaluuje i staje się coraz bardziej kreatywny, zatem i mobilne restauracje cieszą się większym zainteresowaniem. Innowacyjne podejście do jedzenia i tego, jak może być dostarczone konsumentowi zdążyło zmienić myślenie o jedzeniu w społecznościach zagranicznych, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Teraz przyszedł czas na Polskę. – Chodzi o to, żeby każdy mieszkaniec Sochaczewa mógł spróbować coś innego. Chcemy wprowadzić taki styl food truckowy i nauczyć ludzi, że to nie jest buda z tanim jedzeniem, ale dobrej jakości żywność – mówi Ewa Brzostowska, organizatorka sochaczewskiej edycji festiwalu Food Trucków. – Food trucki istnieją w Polsce od około trzech sezonów. Zaczęło się od Trójmiasta. To nie jest buda na kółkach – sanepid musi przecież to zaakceptować.
Czas food trucków
Food truck to dosłownie ciężarówka jedzenia. Jest to mobilna restauracja, która oferuje najróżniejsze potrawy. Ta różnorodność obecna była też w Sochaczewie. Amatorzy kuchni azjatyckiej mogli skosztować pierożków na parze, były również kuchnie meksykańskie, można było kupić placki węgierskie, nie zabrakło oczywiście tradycyjnych burgerów i frytek. Dostępne były owoce w czekoladzie i ciasta. Dużą popularnością cieszyły się soki ze świeżo wyciskanych owoców i warzyw. – Jesteśmy w jednym miejscu i mamy tyle różnych kuchni – mówi Ewa Brzostowska i dodaje. – Zaczyna się szerzyć sympatia do food trucków. Trzeba przełamać stereotypy. Jeździmy na te wszystkie zloty. Nasza pasja bierze się z tego, że lubimy kontakt z ludźmi i lubimy karmić.
Właściciele restauracji na kółkach jeżdżą po całej Polsce i zmieniają stereotypy, jakie towarzyszą takiej formie odżywiania się.
Kultura żywienia
Moda na odżywianie zmienia się błyskawicznie. W telewizji mnożą się programy kulinarne, bez mała każda celebrytka jest ekspertką w dziedzinie odżywiania. Półki księgarni wypełnione są poradnikami zdrowego odżywiania. Kultura żywienia przechodzi swoistą rewolucję. Widać to choćby w największych sieciach fast foodów. Oprócz tradycyjnych frytek, hamburgerów czy kurczaków coraz częściej można dostać coś niskokalorycznego i zdrowego. Różnego rodzaju oleje, różne typy mąki nie budzą już konsternacji na twarzy sklepikarzy. Tradycyjne posiłki zostają wypierane przez kuchnie świata (np. wieczory z sushi, które odbywają się w Sochaczewie). Przybywa sklepów z tzw. zdrową żywnością. Świadomość i dbałość o zdrowie jest coraz większa. Z drugiej strony Ewa Brzostowska przyznała, że jeżdżąc po całej Polsce dopiero w Sochaczewie usłyszała, że jedzenie dostępne w food truckach jest zdecydowanie za drogie. Choć w stoiskach z burgerami było napisane, że wykonane są w 100 proc. z wołowiny, to 20 złotych zostało uznane przez niektórych za cenę zbyt wygórowaną. Moda jest zjawiskiem przechodnim. Zmienia się bardzo szybko. Nieustannie zmienia się również to, co powszechnie uchodzi za zdrowe. Jedno natomiast pozostaje stałe – jakość. Za wysoką jakość należy odpowiednio zapłacić. Dopóki będziemy wybierali produkty najtańsze i z najniższej półki, dopóty moda na zdrowe odżywianie będzie tylko chwilowym zjawiskiem, a nie świadomym i racjonalnym sposobem na odżywianie się.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)