Przesilenie wiosenne – prawda czy mit?

echopowiatu_choroba_przeziebienie

Dzień jest coraz dłuższy, temperatura powietrza coraz wyższa, a liczba chorych nie maleje tylko wzrasta. Częściej boli głowa, jest się bardziej znużonym i osłabionym, towarzyszy nam złe samopoczucie. Czy objawy te są wynikiem złego odżywiania, nieodpowiedniego odzienia, ogólnego zmęczenie pozimowego czy może symptomem przesilenia wiosennego?
O przesileniu wiosennym od wieków pisali poeci. Skupiali się na zaczerwienionej twarzy, przyspieszonym biciu serca, utracie apetytu, niepokoju czy ogólnym rozproszeniu. Natomiast amerykańscy badacze badają to w kontekście serotoniny, którą organizm wyzwala z zawałami serca czy nieplanowaną ciążą. I twierdzą, że jest ono niebezpieczne dla zdrowia.
Niedobór witaminy C
Według danych statystycznych GUS najwięcej osób umiera w pierwszym kwartale roku, w tym w marcu. Od wieków pacjenci zapadali na różne choroby właśnie w okresie przesilenia – łamało ich w kościach, wypadały zęby, rany źle się goiły. Od nazwy pory roku nazwano to przesileniem wiosennym. Kilka wieków temu, jak po latach odkryli lekarze, rzeczywistą przyczyną tych objawów był szkorbut, a nie pora roku. Wynikało to głównie z niedoboru witaminy C, a to stanowiło główne zagrożenie życia w XVIII wieku. Nie było świeżych warzyw, więc ludzie wykorzystywali swoje naturalne zapasy witaminy. Pod koniec zimy, zanim świeże warzywa były dostępne, pojawiały się u nich pierwsze oznaki szkorbutu.
Przesilenie wiosenne czyli walka hormonów
Nie zmienia to faktu, że zbiór wyżej wymienionych symptomów naukowcy nazywają potocznie przesileniem wiosennym, które jest pokłosiem zmian hormonalnych, jakie zachodzą w naszym organizmie. – Rzeczywiście jest zjawisko, które przychodzi w okresie wiosennym – tłumaczy doktor Elżbieta Matuszewska-Woźnica, pediatra. – Jest to szereg objawów, które zwyczajowo nazywamy zmęczeniem wiosennym, a których nie wykazują badania kliniczne. Zjawisko zmęczenia wiosennego dotyczy wszystkich istot.
Nie ma wątpliwości, że wewnętrzne funkcjonowanie organizmu i jego podatność na choroby zmienia się wraz ze zmianą pór roku. Tak jak wybuch szkorbutu najczęściej miał miejsce na wiosnę, podobnie było z odrą i różyczką, zanim się przeciw nim zaczęto szczepić. Dermatolodzy dostrzegali więcej przypadków zapalenia skóry i trądziku różowatego, alergolodzy kataru siennego, a położni największą liczbę nieplanowanych ciąż.
Ludzki organizm adaptuje się do warunków pogodowych. Dlatego w zimę potrzebujmy innego jedzenia, częściej przyrasta nam masa ciała, jesteśmy bardziej ospali i mamy mniej energii. Wynika to ze zmian hormonalnych, jakie zachodzą w naszym organizmie. W zimę ciało wydziela wysoki poziom melatoniny, hormonu odpowiedzialnego za sen. Wraz z nadejściem wiosny coraz większa ilość światła jest rejestrowana przez wrażliwą na światło siatkówkę w oku. Ta wysyła sygnał do mózgu, żeby nie wydzielał tyle melatoniny. Wraz ze spadkiem produkcji hormonu jesteśmy bardziej rozbudzeni w ciągu dnia.
Z drugiej strony na wiosnę wzrasta poziom innego hormonu – serotoniny. Jego rezerwy wyczerpaliśmy w czasie zimy, gdy produkcja były przejściowo wstrzymana. Mniej więcej w marcu znowu zaczynamy go wydzielać. Zależność tych dwóch hormonów może wpływać na roztrzepanie, wzrost energii i ogólne pobudzenie, które są tak charakterystyczne dla przesilenia wiosennego.
Wiosenne choroby
Przesilenie wiosenne jest efektem długotrwałego przemęczenia. Często wynika ze stresu, negatywnego nastawienia oraz złego odżywiania. Do tego dochodzi niewystarczająca ilość snu, wrażliwość na zmiany pogody, bóle migrenowe, zawroty łowy, bóle stawów. Wiele osób jest bardziej wyczulona na wszelkie anomalie pogodowe, twierdząc nawet, że ból głowy mówi o nadchodzącej burzy.
Przychodzi wiosna. Organizm jest rozregulowany i osłabiony po zimie. Póki co jest stymulowany endorfinami, testosteronem i estrogenami. Powinno się więc wtedy odpocząć, a zamiast tego zaczynamy być bardziej aktywni, zwłaszcza że dzień jest dłuższy. Efektem tego jest to, że łapiemy kolejne infekcje, zwłaszcza że układ immunologiczny jest osłabiony. Do tego dochodzi jeszcze nieodpowiedni ubranie, niepełnowartościowa dieta i zwykłe przeziębienie okazuje się poważniejsze niż się spodziewaliśmy, a w końcu przekształca w poważną chorobę. Organizm, który ma obniżoną odporność, jest też łakomym kąskiem dla wirusów, bakterii, pasożytów, a także ma większą podatność na alergię. – Okres zimy jest okresem spowolnienia organizmu. Inaczej się odżywiamy, dieta jest uboższa, brakuje słońca – wyjaśnia Elżbieta Matuszewska-Woźnica. – Spada poziom witaminy D, która jest hormonem życia. Poza tym prowadzimy niehigieniczny tryb życia. Nasz organizm się przez zimę osłabia. Zaczęłabym od zmiany stylu życia – wysypiać się, wypijać więcej płynów, przebywać więcej na powietrzu, ćwiczyć i łagodnie przejdziemy z zimy do wiosny.
Najwięcej samobójstw na wiosnę
Na wiosnę przypada największa liczba samobójstw, więcej osób leczy się na depresję. Zjawiska tego psychologowie do tej pory nie potrafią wyjaśnić. Z jednej strony od połowy lat osiemdziesiątych skupiają się na sezonowych efektach nastrojów, zwłaszcza kładąc nacisk na tzw. zimową depresję. Nikt nie zna dokładnej przyczyny tego zjawiska, ale ci, którzy to badają, zauważają, że nastroje rzeczywiście poprawiają się wraz z nadejściem wiosny. Z drugiej strony spekulują, że w pewnym marazmie i letargu przeżyły zimę licząc na przełom na wiosnę. Zmiany jednak są wolniejsze niż się spodziewają, organizm jest osłabiony i nie działa tak sprawnie jakbyśmy tego oczekiwali. Z jednej strony przybywa energii, ale ogólny nastrój nie ulega poprawie. A to z kolei prowadzi do większego przygnębienia.
Są oczywiste korelacje między nastrojami, zachowaniem i długością dnia na wiosnę, ale dokładne przyczyny odnowionej energii wciąż pozostają trudne do zdefiniowania. Wszelkie dowody tzw. przesilenia wiosennego są wciąż w sferze anegdot, choć symptomy coraz bardziej oddalają je od fikcji a przybliżają do faktów.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)