Są nowe prawa pacjenta, choć stare nie zawsze są przestrzegane

echopowiatu_lekarz

Brak kontaktu z lekarzem, lakoniczne informacje o stanie zdrowia oraz metodach leczenia to jedne z częstszych zarzutów, jakie pacjenci stawiają opiece szpitalnej. Zdarzają się sytuacje, że pacjent musi ze sobą przywozić podstawowe akcesoria, jak kubek czy poduszka, gdyż na oddziale zabrakło. A nie powinno go to wcale obchodzić, bo zgodne z prawami pacjenta leży to w gestii szpitala.

Jedna z naszych czytelniczek, która trafiła do Powiatowego Szpitala w Sochaczewie, herbatę dostawała w słoiczku, gdyż szklanek zabrakło. Inna musiała się obyć bez poduszki czy kołdry. Zdarza się, że nie ma poszewki.
Sytuacje te są nagminne, choć lista praw pacjenta ciągle się rozszerza. 23 marca 2017 r. Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw.

Prawo do informacji
Na mocy marcowej ustawy pacjent ma pełne prawo do uzyskania informacji o stanie swojego zdrowia nie tylko od lekarza, ale i osób wykonujących zawód medyczny.
Nowa ustawa reguluje również kwestię prywatności pacjenta. Wcześniejsze prawo zezwalało osobie bliskiej pacjentowi do obecności przy udzielaniu świadczeń. Po zmianach to pacjent decyduje, czy życzy sobie obecności tej osoby.
Wielu pacjentów narzeka, że nie dostają wystarczającej ilości środków uśmierzających ból. Wciąż wśród wielu lekarzy pokutuje myślenie, że po operacji „musi boleć”. Siedmiu na dziesięciu pacjentów narzeka na bóle pooperacyjne. Bólów związanych z nowotworem doświadcza 75 proc. chorych, co w Polsce stanowi ok. 200 tys. ludzi. Blisko jedna trzecia określa ból jako nie do zniesienia. Jednocześnie w Polsce stosuje się najmniejszą ilość opioidów, które działają uśmierzająco. W pozostałych krajach Unii Europejskiej zużywa się ich cztery razy więcej.
Zgodnie z nowymi przepisami każdy pacjent ma prawo, by jego ból był leczony, a na leczących nałożony jest obowiązek podejmowania działań, które określałby stopień natężenia bólu, jego leczenia oraz monitorowania skuteczności leczenia. Źródło bólu, wiek pacjenta oraz miejsce jego pobytu są nieistotne.

Teoria a praktyka
Zgodnie z literą prawa pacjent ma prawo do informacji o stanie swojego zdrowia. – Prawo pacjenta do informacji o swoim stanie zdrowia zasługuje na szczególną uwagę. W mojej pracy często spotykam się z sytuacją, w której wielu pacjentów wskazuje na lakoniczność przekazywanych im przez lekarza informacji lub na przekazywanie informacji w sposób dla nich niezrozumiały. Wówczas pacjenci są pozbawieni dodatkowych informacji o chorobie, np. o konieczności zmiany stylu życia, zastosowaniu odpowiedniej diety czy wykonaniu podstawowych badań diagnostycznych. Zaznaczę, że lekarz podczas rozmowy z pacjentem powinien w sposób przystępny wyjaśnić wszelkie jego wątpliwości niezależnie od tego, w jakim pacjent jest wieku – tłumaczy Krystyna Kozłowska, p.o. Rzecznika Praw Pacjenta.
Praktyka jest jednak inna. Mieszkańcy Sochaczewa, z którymi rozmawialiśmy o sochaczewskiej opiece zdrowotnej, najczęściej skarżyli się na brak informacji lub niewystarczające informacje, na stricte medyczny język, którym lekarze się posługują, na brak kontaktu z personelem medycznym oraz na byciu zbywanym przez lekarzy czy pielęgniarki.

Podstawowe akcesoria
– Przez kilka dni ktoś bliski z mojej rodziny przebywał na oddziale wewnętrznym, pierwsze doby na tzw. „erce”, pod stałą opieką pielęgniarki. Gdy trafił tam w nocy, rano dowiozłam mu wszystkie podręczne rzeczy, w tym kubek, bo do porannego śniadania dostała herbatę… w słoiku oklejonym plastrem, by ręki nie oparzyć. Czy to jest normalne? Natomiast pielęgniarka zasugerowała, bym kupiła nową miskę do mycia. Wydaje mi się, że to nie jest w porządku, by pacjent musiał ze sobą zabierać cały tobołek podręcznych rzeczy, od papieru toaletowego po sztućce, naczynia. Pomijam fakt, że widziałam kilkakrotnie na tym samym oddziale naszego sochaczewskiego szpitala, że nowo przyjęty pacjent nie miał poduszki lub przykrycia, prześcieradła. Nie wspomnę, że trudno doprosić się o ich zmianę w przypadku zabrudzenia czy długotrwałego przebywania na oddziale. Nie wiem, czy to standard, czy na innych oddziałach w Sochaczewie tak jest – mówi nam osoba, chcącą zachować anonimowość i dodaje: – To nie był problem dla mnie dowieźć wszystko, ale czy tak powinno być – pyta retorycznie.
Szpital ma obowiązek zapewnienia świadczeń opieki zdrowotnej na mocy ustawy z 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawie o działalności leczniczej z 15 kwietnia 20111 roku.
– W sytuacji, gdy pacjentowi udzielane są świadczenia zdrowotne w placówkach medycznej opieki całodobowej w tym w szpitalu, to na podmiocie udzielającym takich świadczeń spoczywa obowiązek zapewnienia pacjentowi właściwych standardów leczenia oraz warunków socjalno-bytowych – twierdzi Krystyna Kozłowska i dodaje. – Pacjent nie ma obowiązku dostarczania do szpitala sztućców, naczyń, pościeli, ale także leków czy też środków pomocniczych. Niemniej jednak, dla własnego komfortu pacjenci mogą korzystać z własnych rzeczy, które ułatwiają im pobyt w szpitalu.

Każdy ma prawo do należytej opieki podczas leczenia w przychodni czy szpitalu. Wykorzystywany jest brak świadomości pacjenta, trudny moment życiowy itp. Sytuacje wymieniane wcześniej nie stanowią wyjątków czy pojedynczych epizodów – są nagminne. Przychodnia nie chce wydać naszej dokumentacji medycznej, lekarz robi tajemnicę z metody leczenia pacjenta, szpital odwołuje zabieg czy operację, ale nie wspomina o kolejnym jej terminie. Nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z jego przestrzegania.
Maria Jesiołowska
Karta praw pacjenta to dokument, który zbiera te podstawowe prawa. Oto najważniejsze z nich:
1. Prawo do pomocy medycznej.
2. Prawo do informacji.
3. Prawo do tajemnicy informacji.
4. Prawo do intymności i godności.
5. Prawo do wyrażenia zgody na interwencję medyczną.
6. Prawo do dostępu do dokumentacji medycznej.
7. Prawo do poszanowania życia prywatnego i intymnego.
8. Prawo do opieki duszpasterskiej.
9. Prawo do przechowywania rzeczy wartościowych w depozycie.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)