Życie bez uzależnień jest możliwe

echopowiatu_plaza_ojciec_dziecko

O terapii uzależnień, sposobach leczenia i przeciwdziałania popularnym nałogom rozmawiamy z psycholożką i psychoterapeutką z poradni „ALFA” w Sochaczewie, Anetą Jóźwik.

Co to jest w ogóle nałóg, uzależnienie?
Uzależnieniem nazywamy zaburzenia zachowania i myślenia wynikające z długotrwałego, trwającego co najmniej 12 miesięcy przyjmowania substancji psychoaktywnych (np. alkohol, narkotyki, leki), bądź też wykonywaniem czynności, które w sposób destrukcyjny oddziałują na życie i funkcjonowanie społeczne pacjenta. Uzależnienie to zarówno fizyczna jak i psychiczna konieczność (przymus) przyjmowania substancji lub wykonywania pewnych czynności. Zależność fizyczna oznacza zmiany w obrębie funkcjonowania neuroprzekaźników w mózgu. Zależność psychiczna odnosi się do sfery emocjonalnej, powodując zmniejszenie dyskomfortu lub przeżycia przyjemności i stanu euforycznego. Często występuje też zależność społeczna rozumiana jako silna więź społeczna z grupą osób uzależnionych. Jeśli chodzi o wyżej wymienione czynności mam na myśli seksoholizm, pracoholizm, zakupoholizm, hazard, uzależnienie od gier, patologiczne jedzenie.
Samo odstawienie substancji albo zaprzestanie czynności nie rozwiązuje problemu, wręcz przeciwnie – problemy zaczynają się mnożyć. Mogą wystąpić objawy fizjologiczne – spadek nastroju, trudności z zasypianiem, rozdrażnienie, napięcie oraz lęki. Wtedy też warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą w celu ustalenia dalszego leczenia. Ważne aby osoba zaprzestająca nadużywania różnych substancji zgłosiła się na leczenie do specjalisty terapii uzależnień.

Kiedy kończy się przyjemność, a zaczyna uzależnienie? Czy można to zdiagnozować?
Oczywiście. Według mnie, objawy zespołu uzależnień możemy podzielić na 6 grup. Są to kolejno:
– silne pragnienie przyjmowania substancji albo poczucie przymusu jej przyjmowania;
– trudności kontrolowania zachowania związanego z przyjmowaniem substancji, jego rozpoczęcia, zakończenia lub ilości.
– fizjologiczne objawy odstawienia substancji, występujące po przerwaniu lub zmniejszeniu ilości przyjmowanej substancji w postaci charakterystycznego dla danej substancji zespołu abstynencyjnego bądź łagodzenie skutków za pomocą innej substancji podobnie działającej;
– stwierdzenie tolerancji na substancję w postaci przyjmowania coraz to większych ilości, aby wywołać podobną reakcję organizmu;
– narastające zaniedbywanie obowiązków, rezygnacja z zainteresowań oraz zwiększona ilość czasu poświęcona zdobywaniu środków psychoaktywnych i ich zażywaniu;
– przyjmowanie substancji mimo wyraźnie występujących szkodliwych następstw – utraty zdrowia, obniżonego nastroju, upośledzenia funkcji poznawczych, utraty pracy, rozpadu rodziny.
Jeżeli przez okres jednego miesiąca wystąpiły co najmniej 3 spośród tych 6 kryteriów, to możemy mówić o prawdopodobieństwie uzależnienia. Należy wtedy wykonać diagnozę różnicową z używaniem ryzykownym oraz szkodliwym, które w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do uzależnienia.
W sposób analogiczny można zastosować te objawy do uzależnień behawioralnych (od wykonywania czynności) tj. seks, hazard, gry komputerowe, zakupy, itp. Nieważne, jaką czynność wykonujemy, ważne jak duże spustoszenie w życiu powoduje, jak dużo czasu pochłania i jak dezorganizuje i wycofuje z życia społecznego powodując zaniedbywanie kolejnych ról.

Czy można nauczyć się kontrolować picie, branie narkotyków?
Takie pytanie z punktu praktycznego nie ma racji bytu – jeżeli człowiek „lubi sobie wypić”, a potrafi to kontrolować, to nie ma problemu i nie potrzebuje żadnej terapii. To samo odnosi się do narkotyków. Dlatego ważne jest, by zbadać, jaki wpływ na życie ma spożywanie alkoholu, używanie narkotyków. Pacjenci sami minimalizują skutki, twierdząc, że nic złego się nie dzieje mimo, iż otoczenie (np. partner, rodzic, znajomi) wyraźnie mówią o problemie.

Czy terapia uzależnień jest konieczna, nie wystarczy silna wola?
Niestety silna wola kończy się zazwyczaj po kilku dniach, kiedy pojawia się „głód substancji” tzn. silne pragnienie, świadome bądź nie. Dziwnym trafem osoba taka odwiedza starych znajomych z którymi zażywała, odwiedza kojarzone z substancją miejsca, izoluje się, tłumaczy sobie „skoro wytrzymałam/em tyle dni, to znaczy że nie mam problemu”, a wtedy już tylko krok do zażycia.
Samo zaprzestanie spożywania alkoholu czy używania narkotyków bądź wykonywania innych czynności, od których osoba jest uzależniona, nie jest równoznaczne z pozbyciem się problemu. Gdyby tak było, ograniczalibyśmy się do odtrucia, czyli detoksykacji. Człowiek musi zmienić swój sposób życia, trzeba mu udostępnić odpowiednią wiedzę, np. na temat mechanizmów uzależnienia, musi nauczyć się nowych umiejętności radzenia sobie ze stresem, nudą, frustracjami dnia codziennego lub innymi, które dotychczas musiał „leczyć” używką. Ważne, aby osoba zaprzestająca nadużywania różnych substancji czy też wykonywania czynności, od których jest uzależniona, zgłosiła się na leczenie do specjalisty terapii uzależnień. Do tego właśnie potrzebna jest terapia.

Jaka jest rola terapeuty?
Terapeuta ma nauczyć pacjenta radzić sobie z własnym uzależnieniem, ale też wykazywać błędy w myśleniu, wpływ zachowań na abstynencję, wspierać. Nigdy jednak nie podejmuje decyzji za pacjenta, nie odpowiada za skutki jego zachowań. Sumując, postęp w leczeniu zależy od motywacji oraz pracy pacjenta. Dodać trzeba, że nierzadko motywacja do utrzymania abstynencji wzrasta w trakcie terapii.

Powiązane artykuły

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)