Antykoncepcja – tak, czy nie?

slawomir-warzechowski-klinika-alfa

Rozmowa ze Sławomirem Warzęchowskim, specjalistą w położnictwie i ginekologii z sochaczewskiej Kliniki Alfa.

Cały czas mamy w Polsce problem z antykoncepcją – z jednej strony strach przed niechcianą ciążą, z drugiej lęk przed powikłaniami wynikającymi ze jej stosowania.

Faktycznie, pacjentka, szczególnie młoda, rozpoczynająca aktywność seksualną, nie ma łatwego życia. Bombardowana jest informacjami o powikłaniach stosowania tabletek antykoncepcyjnych – z tych straszniejszych to nowotwór, niepłodność, wady u rodzonych później dzieci. Oczywiście nie ma metody idealnej dla wszystkich, lecz mamy już spory wachlarz możliwości.

Jaką metodę pan by proponował?

Najpierw postawmy pytanie na jak długo? U młodych dziewczyn planujących ciążę w ciągu 2-3 lat, lub wcześniej, z reguły zaczynamy z dwuskładnikową tabletką doustną (ew. krążkiem dopochwowym zakładanym raz w miesiącu lub cotygodniowym plastrem). Na rynku jest bardzo duża grupa preparatów doustnych opartych na estradiolu i składowej progestagenowej. Tworzone są coraz nowsze pochodne progestagenowe dające mniej działań niepożądanych. Oczywiście nie ma idealnej tabletki dla wszystkich, lecz w większości przypadków udaje się ją dobrać. Dla kobiet nieradzących sobie z codziennym dawkowaniem tabletek, dobrym wyjściem jest krążek dopochwowy lub plaster – to bardzo wygodne metody antykoncepcji.

A co z tymi nowotworami lub niepłodnością?

Nie odnotowano zwiększonego problemu niepłodności po stosowaniu tabletki antykoncepcyjnej, co najwyżej niewielkie opóźnienie powrotu funkcji owulacyjnych jajnika. Przy problemie niepłodności bardzo łatwo o oskarżenie w stylu – widzisz, łykałaś 5 lat tabletki, to teraz nie możesz zajść w ciążę, a ja cię ostrzegałam! Problem w tym, że 99 % kobiet przed rozpoczęciem antykoncepcji hormonalnej nie miała jak udowodnić swojej potencjalnej płodności, gdyż nigdy sie o ciążę nie starały.

Problem nowotworów jest bardziej złożony, ale też optymistyczny. Co wiemy na pewno – tabletka hormonalna zmniejsza ryzyko raka jajnika, raka śluzówki macicy i raka jelita grubego. Nie ma wpływu wpływu na raka piersi. Problemem jest rak szyjki macicy. Zbyt dużo zmiennych utrudnia jednoznaczne oskarżenie tabletek o przyczynianie do wzrostu występowania tego nowotworu – bardziej styl życia, liczba partnerów i brak antykoncepcji barierowej. Niemniej jednak bilans onkologiczny antykoncepcji hormonalnej jest wręcz zachęcający.

Musimy sobie zdać sprawą, że stosowanie, szczególnie długotrwałe, antykoncepcji hormonalnej ma wpływ na funkcje wątroby, zwiększenie ryzyka problemów zakrzepowo-zatorowych, bóle migrenowe czy spadek libido. Stosując tę formę antykoncepcji należy wykonywać coroczne badania laboratoryjne i koniecznie (w kontekście raka szyjki macicy) coroczne badanie cytologiczne.

Co mamy w ofercie antykoncepcyjnej dla kobiet potrzebujących zabezpieczenia na dłuższy czas ?

Jest bardzo szeroka. Zacznijmy od tego, że omawiane wcześniej tabletki czy krążki mogą być też stosowane dłuższy czas, natomiast nie jest to wygodne i zalecane, szczególnie po 35 roku zycia. Do metod antykoncepcji długoterminowej należą wkładki domaciczne i nowość na polskim rynku – implant podskórny. Klasyczne wkładki metalowe (miedziane, srebrne lub złote), niegdyś otoczone złą sławą, są bardzo wygodną, skuteczną i tanią formą antykoncepcji. Większość modeli jest na 5 lat. Ich główną wadą jest zwiększenie obfitości krwawienia miesiączkowego, dlatego nie nadają się dla kobiet z obfitymi miesiączkami. Dla tych pacjentek rekomenduje się wkładki zawierające hormon – działa on lokalnie na śluzówkę trzonu i szyjki macicy. Poprzez zagęszczenie śluzu szyjkowego tworzy się czop nieprzepuszczający plemników. Dodatkową korzyścią jest zmniejszenie krwawień miesiączkowych. I ostatnia opcja zabezpieczeń długoterminowych – implant podskórny – w Polsce zupełna nowość zarejestrowana w tym roku, w innych krajach obecny od kilkunastu lat. Implant jest ok. 4 cm elastycznym, zawierającym hormon pręcikiem, który aplikuje się pod skórę ramienia. Działa na zasadzie tabletki, lecz przez 3 lata. Wadą wkładki hormonalnej i implantu jest stosunkowo duży jednorazowy koszt zakupu. Sama aplikacja implantu czy założenie wkładki nie jest też miłym doświadczeniem dla pacjentki.

Czy metody antykoncepcji długoterminowej są skuteczniejsze od tabletek?

Musimy zdać sobie sprawę, że większość niepowodzeń skuteczności antykoncepcyjnej tabletki wynika z błędu ludzkiego. Każda forma antykoncepcji niezależnej od pacjentki będzie znacznie skuteczniejsza – przy wkładce domacicznej nie ma miejsca na zapomnienie czy pomylenie schematu dawkowania.

Ale wkładki działają chyba wczesnoporonnie ?

W mechanizmie działania klasycznych wkładek ten argument jest podnoszony przez przeciwników tej metody. Mimo, że badania temu przeczą, u pacjentek z takimi wątpliwościami nie należy proponować tej formy antykoncepcji. Przy wkładce z hormonem działanie wczesnoporonne nie ma racji bytu.

Jakie jest pana zdanie na temat tabletek awaryjnych po stosunku ?

Awarie zawsze będę się zdarzać i trudno na przykład mieć pretensję o pękniętą prezerwatywę. Są to dość skumulowane dawki hormonów i działania niepożądane mogą być nasilone. Cały czas w tle tej formy antykoncepcji przewija się działanie wczesnoporonne – tak jak przy wkładce podstawowym mechanizmem jest niedopuszczenie do zapłodnienia. Zawsze zachęcam pacjentki (pary), które znalazły sie w takiej sytuacji, do rewizji dotychczasowej formy antykoncepcji na taką, która pozwoli im na unikanie takich stresujących doznań.

A co z naturalnymi metodami planowania rodziny?

Do planowania kolejnego potomka – świetne, do antykoncepcji – niestety nie. Tak jak mówiłem przy ocenie skuteczności tabletek – im więcej czynnika ludzkiego, tym gorzej, a tutaj mamy strasznie dużo zmiennych. Nieregularne miesiączki, zaburzenia endokrynologiczne, stres, wahania temperatury z innych przyczyn – to wielki kocioł własnych interpretacji. Dochodzi nam doświadczenie w obserwacji własnego ciała i objawów płodności – inne na starcie, inne po kilku latach. Dobrze, że mamy taką opcję w wachlarzu metod antykoncepcyjnych, ale mnie osobiście nie przekonuje.

Powiązane artykuły

1 komentarz

  1. Julka :

    Biorę pigułki od paru miesięcy i jestem z nich bardzo zadowolona. Nawet nie czuję, że stosuję hormony. Wcześniej brałam inne i przez pierwszy miesiąc miałam plamienia, wzdęcia, było mi niedobrze, ale potem wszystko ustąpiło gdy zmieniłam je na obecne. Dodatkowo moja przyjaciółka, która jest farmaceutką poleciła mi abym stosowała Harmonellę, osłonę do antykoncepcji. Ma bardzo korzystną cenę i fajny skład, więc stosuję ją dodatkowo i czuję się bardzo dobrze

*

Podoba Ci się ten artykuł?
Nawet jeśli nie, to i tak możesz polubić profil Echa Powiatu, by zmobilizować do lepszej pracy naszych redaktorów :)